Sąd Okręgowy w Warszawie, XXVIII Wydział Cywilny, wyrokiem z dnia 23 kwietnia 2026 r. ustalił nieistnienie umowy kredytu budowlanego w walucie wymienialnej zawartej w 2006 r. pomiędzy naszymi Klientami a poprzednikiem prawnym BNP Paribas Bank Polska S.A. W ramach rozstrzygnięcia Sąd zasądził na rzecz Kredytobiorców kwotę 187.507,95 zł oraz 45.309,06 CHF wraz z odsetkami ustawowymi […]
Sąd Okręgowy w Warszawie, XXVIII Wydział Cywilny, wyrokiem z dnia 23 kwietnia 2026 r. ustalił nieistnienie umowy kredytu budowlanego w walucie wymienialnej zawartej w 2006 r. pomiędzy naszymi Klientami a poprzednikiem prawnym BNP Paribas Bank Polska S.A.
W ramach rozstrzygnięcia Sąd zasądził na rzecz Kredytobiorców kwotę 187.507,95 zł oraz 45.309,06 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 12 lutego 2022 r. do dnia zapłaty. Dodatkowo zasądzono na rzecz powodów zwrot kosztów procesu w wysokości 11.834 zł. Łączna wartość zasądzonych świadczeń wynosi 199.341,95 zł oraz 45.309,06 CHF, do czego należy doliczyć odsetki ustawowe za opóźnienie naliczane od ponad czterech lat.
Postępowanie w I instancji trwało 4 lata. Choć czas oczekiwania na wyrok był długi, należy pamiętać, że w sprawach frankowych istotne znaczenie mają również odsetki ustawowe za opóźnienie, które często stanowią bardzo istotną część końcowego rozliczenia z bankiem.
Wyrok wpisuje się w utrwalającą się linię orzeczniczą sądów powszechnych oraz orzecznictwo TSUE dotyczące kredytów waloryzowanych do waluty obcej. Sądy coraz częściej stwierdzają nieważność umów zawierających nieuczciwe postanowienia dotyczące mechanizmu przeliczeniowego oraz ryzyka walutowego. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy zarówno pod kątem treści umowy, jak i historii spłaty kredytu oraz aktualnej sytuacji prawnej kredytobiorcy.

Czy chcesz uwolnić się od kredytu frankowego?
Skorzystaj z pomocy Kancelarii Rachelski i Wspólnicy. Jesteśmy doświadczoną kancelarią prawną, która działa na rynku już od 30 lat. Wygraliśmy ponad 358 spraw z bankami. Wiemy jak wygrać, a Twoją sprawę zaczniemy od:
KROK 1
Bezpłatnej analizy Twojej umowy
KROK 2
Spotkania z uznanym Mecenasem
KROK 3
Reprezentacji w sądzie
Nazywam się Klaudia i będę wspierać Cię na każdym etapie tego procesu.
Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub chciałbyś ocenić swoje szanse na wygraną, śmiało skontaktuj się ze mną – jestem tu, by Ci pomóc. Możesz do mnie zadzwonić lub napisać wiadomość
Najczęściej zadawane pytania
-
Tak, istnieje możliwość, że osoba posiadająca kredyt może zwrócić się do sądu o wstrzymanie spłat w okresie trwającej sprawy sądowej. W tym celu należy złożyć odpowiedni wniosek o zabezpieczenie, który może być przedstawiony równocześnie z pozwem lub nawet przed jego złożeniem. Po otrzymaniu takiego zabezpieczenia, dłużnik ma obowiązek wniesienia pozwu w ciągu dwóch tygodni. Gdy sąd udzieli zabezpieczenia, spłaty rat kredytu oraz ubezpieczeń zostają zawieszone, a bank nie ma prawa rozwiązać umowy kredytowej z powodu opóźnień w spłatach. Wstrzymanie spłaty kredytu przez sąd nie pociąga za sobą negatywnych konsekwencji dla dłużnika, a bank nie ma prawa zgłaszać długu do Biura Informacji Kredytowej w takim przypadku.
-
Tak, pełna spłata kredytu nie wyklucza możliwości domagania się zwrotu nadpłaconych kwot, które przekraczają spłaconą kwotę główną. W tej sytuacji również masz prawo wystąpić z wnioskiem o anulowanie umowy kredytowej lub uznanie pewnych jej zapisów za nieważne. Jednak, w przypadku roszczeń po pełnej spłacie kredytu, ważne jest, aby pamiętać o terminie przedawnienia. Zgodnie z wcześniejszymi wyjaśnieniami, możesz kierować roszczenia wobec banku tylko przez okres do dziesięciu lat wstecz. Jeśli więc kredyt został spłacony ponad dekadę temu, bank może z powodzeniem powołać się na przedawnienie, co uniemożliwi zrealizowanie twojego roszczenia. Dlatego opóźnianie złożenia pozwu przeciwko bankowi nie jest zalecane.
-
Twoja lokalizacja nie stanowi przeszkody w procesie dochodzenia roszczeń od banku, ale ważne jest, aby mieć na uwadze, że sprawy związane z umowami kredytowymi we frankach są rozpatrywane przez sądy w Polsce.
-
Nie, podpisanie aneksu w odpowiedzi na tzw. ustawę antyspreadową nie wpływa na ocenę ważności umowy. Decydujący jest moment zawarcia oryginalnej umowy.
-
Tak, fakt, że od zawarcia umowy minęło dziesięć lat, nie uniemożliwia ci dochodzenia roszczeń wobec banku, chociaż może to wpłynąć na ich wysokość. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, standardowy okres przedawnienia wynosi sześć lat, jednak dla roszczeń cyklicznych oraz tych związanych z działalnością gospodarczą termin ten skraca się do trzech lat. Koniec okresu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że jest on krótszy niż dwa lata. Dla roszczeń wobec banku obowiązuje zatem sześcioletni termin, choć należy pamiętać, że obecnie obowiązujące regulacje weszły w życie mniej niż dwa lata temu, dlatego dla wcześniejszych roszczeń wciąż może obowiązywać dziesięcioletni okres. Oznacza to, że teoretycznie możesz domagać się zwrotu nienależnie pobranych przez bank środków za ostatnie dziesięć lat, ponieważ każda rata ma osobny termin przedawnienia liczony od momentu jej zapłaty. Jeśli chodzi o sytuacje, w których kredyt został już całkowicie spłacony, to możesz nadal domagać się zwrotu nadpłaconych kwot, pod warunkiem że spłata ta miała miejsce nie wcześniej niż dziesięć lat przed złożeniem pozwu.
-
W czwartek, 19 października, Sąd Najwyższy wydał istotny wyrok, który ma znaczenie dla kredytobiorców posiadających kredyty we frankach szwajcarskich. Zgodnie z tym orzeczeniem, po rozstaniu małżonkowie będą uprawnieni do indywidualnego dochodzenia swoich praw w sprawach przeciwko bankowi dotyczących unieważnienia umowy kredytowej.ąd apelacyjny podkreślił, że po rozstaniu małżonków i podziale majątku, były mąż „że po rozwodzie kredytobiorców i dokonaniu podziału majątku, były mąż „nie jest już zainteresowany wynikiem postępowania, ale i samym w nim udziałem„. W związku z tym, gdyby sąd uznał, że obecność obu byłych małżonków jest konieczna w tej sprawie, miałoby to na celu uniemożliwienie kobiecie możliwości uzyskania ochrony na drodze sądowej”. Uchwała Sądu Najwyższego to stanowczy krok w rozstrzyganiu kwestii dotyczącej nieważności umowy kredytu. Istotnym wnioskiem płynącym z tej uchwały jest to, że w przypadku spraw przeciwko bankom o ustalenie nieważności umowy kredytu niekoniecznie wymagane jest współuczestnictwo wszystkich kredytobiorców po stronie powodowej.