PKO BP pozwał kredytobiorców o zapłatę. Sąd oddalił powództwo banku w całości 21 sierpnia 2026 roku Sąd Rejonowy w Ostródzie oddalił w całości powództwo Powszechnej Kasy Oszczędności Banku Polskiego S.A. przeciwko naszym Klientom. Tym razem to bank występował w roli powoda i domagał się od kredytobiorców zapłaty. Sąd nie uwzględnił jego roszczenia. W wyroku z […]
PKO BP pozwał kredytobiorców o zapłatę. Sąd oddalił powództwo banku w całości
21 sierpnia 2026 roku Sąd Rejonowy w Ostródzie oddalił w całości powództwo Powszechnej Kasy Oszczędności Banku Polskiego S.A. przeciwko naszym Klientom. Tym razem to bank występował w roli powoda i domagał się od kredytobiorców zapłaty. Sąd nie uwzględnił jego roszczenia.
W wyroku z 21 sierpnia 2026 roku sąd oddalił powództwo PKO BP w całości. Jednocześnie zasądził od banku na rzecz każdego z pozwanych kwotę po 1 217 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Pozew banku nie przesądza o zasadności roszczenia
To rozstrzygnięcie jest istotne także z praktycznego punktu widzenia. Kredytobiorca może znaleźć się w sporze sądowym nie tylko wtedy, gdy sam decyduje się wystąpić przeciwko bankowi. Zdarzają się również sytuacje, w których to bank kieruje przeciwko klientowi wezwanie do zapłaty, a następnie występuje na drogę sądową. Otrzymanie pozwu z banku nie oznacza jednak, że dochodzone roszczenie jest zasadne ani że wskazana przez bank kwota rzeczywiście powinna zostać zapłacona. Każda taka sprawa wymaga analizy podstawy prawnej roszczenia, treści umowy oraz okoliczności konkretnego przypadku. Wyrok Sądu Rejonowego w Ostródzie pokazuje, że również w sytuacji, w której kredytobiorca występuje w procesie jako pozwany, warto podjąć merytoryczną obronę i zweryfikować żądania banku.
Otrzymałeś pozew lub wezwanie do zapłaty z banku?
Kancelaria Rachelski i Wspólnicy reprezentuje kredytobiorców zarówno w sprawach inicjowanych przeciwko bankom, jak i w postępowaniach, w których to bank występuje z roszczeniem przeciwko klientowi. Jeżeli otrzymałeś wezwanie do zapłaty, pozew lub inne pismo z banku, warto poddać je analizie prawnej przed podjęciem dalszych działań. Skontaktuj się z nami i prześlij dokumenty do analizy:
pomoc@rachelski.pl
Czy chcesz uwolnić się od kredytu frankowego?
Skorzystaj z pomocy Kancelarii Rachelski i Wspólnicy. Jesteśmy doświadczoną kancelarią prawną, która działa na rynku już od 30 lat. Wygraliśmy ponad 358 spraw z bankami. Wiemy jak wygrać, a Twoją sprawę zaczniemy od:
KROK 1
Bezpłatnej analizy Twojej umowy
KROK 2
Spotkania z uznanym Mecenasem
KROK 3
Reprezentacji w sądzie
Nazywam się Klaudia i będę wspierać Cię na każdym etapie tego procesu.
Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub chciałbyś ocenić swoje szanse na wygraną, śmiało skontaktuj się ze mną – jestem tu, by Ci pomóc. Możesz do mnie zadzwonić lub napisać wiadomość
Najczęściej zadawane pytania
-
Tak, istnieje możliwość, że osoba posiadająca kredyt może zwrócić się do sądu o wstrzymanie spłat w okresie trwającej sprawy sądowej. W tym celu należy złożyć odpowiedni wniosek o zabezpieczenie, który może być przedstawiony równocześnie z pozwem lub nawet przed jego złożeniem. Po otrzymaniu takiego zabezpieczenia, dłużnik ma obowiązek wniesienia pozwu w ciągu dwóch tygodni. Gdy sąd udzieli zabezpieczenia, spłaty rat kredytu oraz ubezpieczeń zostają zawieszone, a bank nie ma prawa rozwiązać umowy kredytowej z powodu opóźnień w spłatach. Wstrzymanie spłaty kredytu przez sąd nie pociąga za sobą negatywnych konsekwencji dla dłużnika, a bank nie ma prawa zgłaszać długu do Biura Informacji Kredytowej w takim przypadku.
-
Tak, pełna spłata kredytu nie wyklucza możliwości domagania się zwrotu nadpłaconych kwot, które przekraczają spłaconą kwotę główną. W tej sytuacji również masz prawo wystąpić z wnioskiem o anulowanie umowy kredytowej lub uznanie pewnych jej zapisów za nieważne. Jednak, w przypadku roszczeń po pełnej spłacie kredytu, ważne jest, aby pamiętać o terminie przedawnienia. Zgodnie z wcześniejszymi wyjaśnieniami, możesz kierować roszczenia wobec banku tylko przez okres do dziesięciu lat wstecz. Jeśli więc kredyt został spłacony ponad dekadę temu, bank może z powodzeniem powołać się na przedawnienie, co uniemożliwi zrealizowanie twojego roszczenia. Dlatego opóźnianie złożenia pozwu przeciwko bankowi nie jest zalecane.
-
Twoja lokalizacja nie stanowi przeszkody w procesie dochodzenia roszczeń od banku, ale ważne jest, aby mieć na uwadze, że sprawy związane z umowami kredytowymi we frankach są rozpatrywane przez sądy w Polsce.
-
Nie, podpisanie aneksu w odpowiedzi na tzw. ustawę antyspreadową nie wpływa na ocenę ważności umowy. Decydujący jest moment zawarcia oryginalnej umowy.
-
Tak, fakt, że od zawarcia umowy minęło dziesięć lat, nie uniemożliwia ci dochodzenia roszczeń wobec banku, chociaż może to wpłynąć na ich wysokość. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, standardowy okres przedawnienia wynosi sześć lat, jednak dla roszczeń cyklicznych oraz tych związanych z działalnością gospodarczą termin ten skraca się do trzech lat. Koniec okresu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że jest on krótszy niż dwa lata. Dla roszczeń wobec banku obowiązuje zatem sześcioletni termin, choć należy pamiętać, że obecnie obowiązujące regulacje weszły w życie mniej niż dwa lata temu, dlatego dla wcześniejszych roszczeń wciąż może obowiązywać dziesięcioletni okres. Oznacza to, że teoretycznie możesz domagać się zwrotu nienależnie pobranych przez bank środków za ostatnie dziesięć lat, ponieważ każda rata ma osobny termin przedawnienia liczony od momentu jej zapłaty. Jeśli chodzi o sytuacje, w których kredyt został już całkowicie spłacony, to możesz nadal domagać się zwrotu nadpłaconych kwot, pod warunkiem że spłata ta miała miejsce nie wcześniej niż dziesięć lat przed złożeniem pozwu.
-
W czwartek, 19 października, Sąd Najwyższy wydał istotny wyrok, który ma znaczenie dla kredytobiorców posiadających kredyty we frankach szwajcarskich. Zgodnie z tym orzeczeniem, po rozstaniu małżonkowie będą uprawnieni do indywidualnego dochodzenia swoich praw w sprawach przeciwko bankowi dotyczących unieważnienia umowy kredytowej.ąd apelacyjny podkreślił, że po rozstaniu małżonków i podziale majątku, były mąż „że po rozwodzie kredytobiorców i dokonaniu podziału majątku, były mąż „nie jest już zainteresowany wynikiem postępowania, ale i samym w nim udziałem„. W związku z tym, gdyby sąd uznał, że obecność obu byłych małżonków jest konieczna w tej sprawie, miałoby to na celu uniemożliwienie kobiecie możliwości uzyskania ochrony na drodze sądowej”. Uchwała Sądu Najwyższego to stanowczy krok w rozstrzyganiu kwestii dotyczącej nieważności umowy kredytu. Istotnym wnioskiem płynącym z tej uchwały jest to, że w przypadku spraw przeciwko bankom o ustalenie nieważności umowy kredytu niekoniecznie wymagane jest współuczestnictwo wszystkich kredytobiorców po stronie powodowej.