Wraca korzystne rozliczenie z bankami kredytów CHF - Kancelaria Prawna Rachelski & Wspólnicy

1 października 2025

Anna Domin

Wraca korzystne rozliczenie z bankami po unieważnieniu kredytu CHF

Dzień dobry Państwu. Witamy na porannej prawniczej prasówce, podczas której tłumaczymy, objaśniamy i komentujemy najważniejsze tytuły pojawiające się w mediach. Dzisiejsze tematy dotyczą kredytobiorców frankowych, złotówkowych oraz osób, które do tej pory rozważały skorzystanie z sankcji kredytu darmowego. Specjalnie dla Państwa dzisiejsze informacje i komentarze przygotowali mecenasi z Kancelarii Rachelscy i Wspólnicy. Witam serdecznie pana mecenasa Stanisława Rachelskiego i Panią Mecneas Anitę Rutkowską.

Przechodzimy do pierwszego tematu, który dotyczy frankowiczów, a konkretnie kwestii rozliczania się z bankami. Mowa o korzystnych dla kredytobiorców rozstrzygnięciach w sprawach o unieważnienie kredytów we frankach.

Choć to niewielki przeskok w stosunku do wcześniejszych zagadnień, warto podkreślić, że Sąd Najwyższy ponownie staje po stronie frankowiczów. Co istotne, sądy powszechne coraz częściej orzekają w sposób korzystny, wskazując konkretne zasady rozliczeń pomiędzy konsumentami a bankami.

Rozliczenie frankowiczów z bankami – Nowe korzystne zasady

Radca prawny Stanisław Rachelski: Trzeba podkreślić, że korzystne rozstrzygnięcia dla frankowiczów nie zawsze były oczywistością – zdarzały się pojedyncze przypadki, zwłaszcza w apelacji wrocławskiej. Wrocław słynął z tego, że w większości stosował tzw. zasadę salda – dziwną i nieznaną polskiemu prawu teorię rozliczania. W praktyce oznaczało to, że sędziowie zamiast stosować obowiązującą teorię dwóch kondykcji, zaczynali rozliczać się niczym księgowi banków.

Teoria dwóch kondykcji, a prawa kredytobiorców frankowych

Tymczasem obowiązująca w polskim prawie jest właśnie teoria dwóch kondykcji, co potwierdził zarówno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w co najmniej trzech orzeczeniach), jak i Sąd Najwyższy. Niestety, wciąż zdarzają się sytuacje, że sądy apelacyjne, jak ostatnio we Wrocławiu, orzekają według niejasnych kryteriów, odwołując się do teorii salda. Sąd Najwyższy ponownie przypomniał jednak, że należy stosować przepisy dyrektywy 93/13 i rozliczać kredyt na podstawie teorii dwóch kondykcji. Najbardziej niepokojące są jednak sytuacje, w których sędziowie formułują komentarze pozaprawne, np. że „ktoś już dostał dużo odsetek, więc więcej mu się nie należy”. To jest niedopuszczalne – sąd ma rozstrzygać zgodnie z przepisami prawa, a nie oceniać, kto ma więcej czy mniej. W szczególności w sprawach, gdzie mamy do czynienia z nieuczciwymi działaniami banków.

Dlaczego teoria salda szkodzi konsumentom

Radca prawny Anita Rutkowska: Warto podkreślić, że stosowanie teorii salda pozbawiało kredytobiorców należnych im odsetek ustawowych za opóźnienie. A te odsetki – jak wiemy – są obecnie bardzo wysokie i często liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych. Działo się to więc kosztem konsumenta, który nierzadko przez lata zmaga się z abuzywną umową kredytową. Wyrok Sądu Najwyższego z 5 września jednoznacznie wskazał, że takie podejście jest niedopuszczalne. Orzeczenie to uporządkowało chaos, który przez ostatnie miesiące narastał wokół stosowania teorii salda i teorii dwóch kondykcji. Co istotne, słusznym i obowiązującym kierunkiem pozostaje teoria dwóch kondykcji. Banki próbowały interpretować wyrok TSUE w sprawie Lubrecznik jako powrót do teorii salda, ale zostało już przesądzone, że tamta sprawa dotyczyła sytuacji, w której to bank pozywał konsumenta o zwrot kapitału – a to zupełnie inny stan faktyczny.

Radca prawny Stanisław Rachelski: Niestety, mimo jednoznacznych orzeczeń Sądu Najwyższego, wciąż zdarzają się sędziowie, którzy orzekają według teorii salda. Oznacza to, że strony postępowań nadal muszą składać odwołania, aby bronić swoich praw. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której sędzia w praktyce staje się adwokatem banku. Tym bardziej, że niektórzy sędziowie wprost sugerują, iż skoro kredytobiorca otrzymał już wysokie odsetki, to nie powinien dostawać kolejnych. Tymczasem wysokość odsetek nie wynika z subiektywnej oceny sądu, lecz z przepisów prawa bezwzględnie obowiązującego. To nie jest kwestia uznaniowa ani interpretacyjna, ale jasna norma prawna

Klaudia Krzyzanowska

Klaudia Krzyżanowska

Opiekun Klienta

Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.

Darmowa analiza umowy

Miejmy nadzieję, że litera prawa będzie zawsze dominowała nad zwykłą ludzką zazdrością. Przejdźmy teraz do kolejnego tematu prasówki. Tytuł brzmi: „Koniec gier banków z WIBOR-em. Eksperci ostrzegają: Związek Banków Polskich wprowadza w błąd miliony kredytobiorców.”

Koniec gier banków z WIBOR-em – Związek Banków Polskich wprowadza w błąd miliony kredytobiorców

O co dokładnie chodzi? Jako pierwszą proszę o komentarz panią mecenas Rutkowską

Anita Rutkowska

Szanowni Państwo, 11 września rzecznik generalny TSUE wydał opinię dotyczącą kredytów opartych na stawce WIBOR. Od tamtej pory w przestrzeni publicznej pojawia się wiele komentarzy przedstawicieli sektora bankowego, sugerujących, że sprawa została rozstrzygnięta na korzyść banków, a kredytobiorcy nie mają żadnych szans w sądach. Takie komunikaty należy jednak traktować jako element strategii zniechęcania konsumentów, a nie rzetelny opis rzeczywistości prawnej. Oczywiście należy pamiętać, że opinia rzecznika nie jest jeszcze wyrokiem, choć z doświadczenia wiemy, że często jest ona później uwzględniana w orzeczeniu. Co istotne, do TSUE trafiły kolejne pytania prejudycjalne dotyczące kredytów złotówkowych, obejmujące również umowy zawierane przed wejściem w życie rozporządzenia BMR. Widać więc wyraźnie, że sprawa dopiero się rozwija.

Jak konsumenci mogą dochodzić swoich praw w kontekście kredytów WIBOR?

W praktyce opinia rzecznika otwiera konsumentom możliwość dochodzenia swoich praw. Już teraz sądy krajowe mogą badać, czy banki rzetelnie informowały kredytobiorców o ryzyku zmiennej stopy procentowej. To oznacza, że kredytobiorcy dysponują realnymi argumentami, by kwestionować swoje umowy kredytowe. Historia kredytów frankowych pokazuje zresztą, że początkowe zapewnienia banków o „przegranych sprawach” szybko straciły znaczenie. Linia orzecznicza ukształtowała się w sposób zdecydowanie korzystny dla konsumentów – obecnie 98–99% wyroków zapada na korzyść frankowiczów. Nie ma więc podstaw, by zakładać, że w przypadku WIBOR będzie inaczej.

Czy banki manipulują informacjami o kredytach?

Radca prawny Stanisław Rachelski: Chciałbym podkreślić, że sędziowie nigdy nie mieli ograniczeń w badaniu umów kredytowych, również tych opartych na WIBOR. Niestety, wśród części sędziów pojawiło się błędne przekonanie, że takich umów nie wolno im analizować. To nieprawda – zawsze wolno było, a do tego potrzebna jest jedynie odwaga, kompetencje i znajomość unijnych dyrektyw. Warto zauważyć, że prezes Związku Banków Polskich – zdaniem wielu prawników – manipuluje opinią publiczną, twierdząc, że banki wywiązywały się wzorowo ze swoich obowiązków informacyjnych. Takie narracje mają jeden cel: zniechęcić kredytobiorców i opóźnić falę pozwów, która prędzej czy później i tak trafi do sądów. Patrząc na doświadczenia spraw frankowych, scenariusz może być bardzo podobny. Banki używają różnych środków, by manipulować sytuacją, jednak każdy, kto wnikliwie czyta przepisy i dyrektywy, wie, że banki nie stosowały się do jasnych reguł gry obowiązujących w relacji konsument – instytucja finansowa. Nie było tu równości stron, nie było pełnej informacji dla klienta. Konsument nie otrzymywał jasnego wyjaśnienia, czym jest WIBOR, jak się go oblicza i jakie konsekwencje niesie on dla jego kredytu w przyszłości. Brak takich podstawowych informacji oznacza, że tego rodzaju umowy należy eliminować z obrotu gospodarczego – bo w takiej postaci nie mogą dalej funkcjonować.

Klaudia Krzyzanowska

Klaudia Krzyżanowska

Opiekun Klienta

Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.

Darmowa analiza umowy

Przechodzimy do trzeciego tematu, który dotyczy strategii mBanku. Można powiedzieć, że bank idzie pełną naprzód, stawiając kolejne przeszkody prawne. Mówi się wręcz o końcu ery frankowej, jednak w praktyce pojawiają się nowe problemy dla banków – przede wszystkim związane z WIBOR-em oraz sankcją kredytu darmowego.

mBank i koniec „ery frankowej”?

O komentarz dotyczący strategii mBanku poproszę jako pierwszego pana mecenasa Stanisława Rachelskiego.

Radca prawny Stanisław Rachelski: Ciągle mówi się o strategiach banków – i rzeczywiście one się zmieniały w zależności od sytuacji. Należy jednak pamiętać, że podstawową i jedyną realną strategią banków jest maksymalizacja dochodów i zysków. Narracje o tym, że banki „chcą pomóc” kredytobiorcom, to wyłącznie element propagandy. Owszem, liczba kredytów frankowych stopniowo maleje, ale wciąż istnieje wiele umów – także tych już spłaconych – które zawierają klauzule niezgodne z prawem i mogą być skutecznie podważane.

Rosnąca liczba pozwów o sankcje kredytu darmowego – co to oznacza?

Pojawia się również nowe zjawisko: rosnąca liczba pozwów o sankcję kredytu darmowego w przypadku pożyczek i kredytów konsumenckich do 250 tys. zł. Banki i ich administratorzy robią wszystko, aby zniechęcić konsumentów do dochodzenia swoich praw. Fakty są jednak takie, że już teraz do sądów trafia duża liczba takich spraw, a część z nich kończy się korzystnie dla konsumentów. Niestety, wciąż zdarzają się sędziowie, którzy – z braku odwagi cywilnej lub z przekonania o „ochronie interesów banków” – oddalają pozwy. Jednak doświadczenie spraw frankowych pokazuje, że wystarczy kilka kolejnych wyroków TSUE, aby linia orzecznicza się ukształtowała i sprawa została unormowana, tak jak stało się to w przypadku kredytów walutowych

Zakończenie „ery frankowej”?

Radca prawny Anita Rutkowska: W sprawach dotyczących sankcji kredytu darmowego skierowano już kilka pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czekamy z niecierpliwością na ich rozstrzygnięcie, bo będą one miały ogromne znaczenie dla kredytobiorców. Kolejną kwestią pozostają kredyty oparte na WIBOR. To nowe ryzyko prawne dla banków. Trybunał jeszcze się wprost nie wypowiedział w tej sprawie, ale opinia rzecznika generalnego jest korzystna dla konsumentów i otwiera im drogę do dochodzenia swoich praw. Nie można też mówić o końcu „ery frankowej” – wciąż toczą się tysiące procesów, a kredytobiorcy mogą żądać pełnego zwrotu wpłaconych środków wraz z odsetkami. To realne obciążenie dla sektora bankowego. W kontekście strategii mBanku warto dodać, że instytucja ta zakłada potrojenie swoich zysków do 2030 roku i osiągnięcie rentowności na poziomie ponad 22%. To sygnał, że banki wciąż są w świetnej kondycji finansowej, a konsumenci nie powinni obawiać się dochodzenia swoich praw w sądzie. Wręcz przeciwnie – obecnie jest na to najlepszy moment.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie są aktualne rozstrzygnięcia prawne dotyczące unieważnienia kredytów frankowych.
  • Czym jest teoria dwóch kondykcji i dlaczego jest kluczowa w sporach kredytobiorców z bankami.
  • Jak teoria salda wpływała na prawa konsumentów i jakie są jej niedogodności.
  • W jaki sposób Sąd Najwyższy i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wpływają na stosowanie prawa w Polsce.
  • Dlaczego Związek Banków Polskich może wprowadzać w błąd kredytobiorców z kredytami opartymi na WIBOR.
  • Jakie są możliwości dochodzenia praw konsumentów w kontekście zmiennych stóp procentowych.
  • Jakie manipulacje mogą stosować banki w obszarze informowania o ryzykach związanych z kredytami.
  • Co oznacza koniec „ery frankowej” i jakie są nowe wyzwania dla banków w kontekście sankcji kredytu darmowego.
  • Jakie nowe strategie stosują banki w obliczu zmieniającego się otoczenia prawno-ekonomicznego.
  • Jak mogą wyglądać dalsze działania Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w kontekście kredytów opartych na WIBOR.

Autor wpisu oraz
Mistrz prawa na stronie rachelski.pl

Anna Domin

Anna Domin

DYREKTOR MARKETINGU

Filozof, Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych, Instytut Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie kreowanie wizerunku w oparciu o strategię marketingową 360, Specjalizuje się w obszarach związanych z marketingiem i PR, budowaniem doświadczania z marką i kreowaniem efektywnej komunikacji z rynkiem. Jej publikacje ukazywały się na łamach takich tytułów jak: Marketing i Biznes, Magazif, Design Alive, Architecture Snob, Architect@Work.