Komornicy chcieliby prowadzić negocjacje z dłużnikami co do zasad spłaty świadczeń i prowadzące do zawarcia ugody między stronami. Negocjacje wszczynaliby na wniosek wierzycieli, a potem już na podstawie ugody przystępowaliby do dobrowolnego ściągania wierzytelności – proponują w piśmie opiniującym projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Zastosowanie takiej procedury pozwoli w wielu przypadkach uniknąć zbędnego, długotrwałego i kosztownego postępowania sądowego – oceniają. Opieszali dłużnicy Negocjacje mogłyby trwać tylko 30 dni, o ile obie strony nie zgodziłyby się na dłuższe (wtedy maksymalnie sześć miesięcy). Gdyby nie doszło do ugody, wierzyciel nie traci prawa do wniesienia do sądu pozwu o zapłatę. Natomiast mógłby wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności ugodzie w razie niedotrzymania przez dłużnika wynegocjonowanych warunków. – Teraz, aby wyegzekwować nawet niewielką sumę, wierzyciel musi najpierw wszcząć postępowanie sądowe zmierzające do uzyskania tytułu egzekucyjnego – tłumaczy Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. Jego zdaniem wprawdzie rozpoznawanie spraw w postępowaniu upominawczym, nakazowym i uproszczonym ułatwia dochodzenie należności, jednak wciąż liczba spraw, które zalegają w sądach, powoduje, że nierzadko wierzyciel musi wiele miesięcy czekać na egzekucję. Tymczasem wielu dłużników nie kwestionuje nawet, że zaciągnęli dług, nie podważają też wysokości wierzytelności, a mimo to zwlekają z zapłatą, bo wolą tak długo, jak się da, obracać pieniędzmi. – Dopiero wszczęcie egzekucji przez komornika przymusza opieszałych dłużników do spełnienia świadczenia – dodaje Rafał Fronczek. Same korzyści Zdaniem prawników zaproponowane rozwiązanie może znacznie przyspieszyć dochodzenie roszczeń, odciążyć sądy i zminimalizować koszty. – Każdy pomysł prowadzący do ugody między stronami powinien być popierany, bo obie na tym skorzystają. Dłużnik może wynegocjować bardziej korzystny sposób spłaty, na przykład w ratach, albo w mniejszej kwocie niż wynosi roszczenie, ale pod warunkiem, że zapłaci od razu. Natomiast wierzyciel uzyska w ten sposób większą gwarancję na odzyskanie należności – uważa radca prawny Stanisław Rachelski z Kancelarii Rachelski i Wspólnicy. – Zmniejszenie kosztów postępowania jest istotne również z punktu widzenia interesów dłużnika, ponieważ to on je ponosi. Powiększają one kwotę, którą musi uregulować z tytułu zadłużenia – tłumaczy radca prawny Piotr Olczyk z Kancelarii Olczyk & Kubicki. Komornicy w sposób polubowny dochodzą już należności w 65 proc. krajów na świecie i w ponad 55 proc. państw europejskich, m.in. we Francji, Belgii i Szwajcarii.
12 kwietnia 2024
Anna Domin
30 dni na ugodę przed komornikiem
Komornicy chcieliby prowadzić negocjacje z dłużnikami co do zasad spłaty świadczeń i prowadzące do zawarcia ugody między stronami. Negocjacje wszczynaliby […]
Autor wpisu oraz Mistrz prawa na stronie rachelski.pl
Anna Domin
DYREKTOR MARKETINGU
Filozof, Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych, Instytut Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie kreowanie wizerunku w oparciu o strategię marketingową 360, Specjalizuje się w obszarach związanych z marketingiem i PR, budowaniem doświadczania z marką i kreowaniem efektywnej komunikacji z rynkiem. Jej publikacje ukazywały się na łamach takich tytułów jak: Marketing i Biznes, Magazif, Design Alive, Architecture Snob, Architect@Work.