18 czerwca 2025
Stanisław Rachelski
Masz kredyt w euro, dolarach lub jenach? Tak jak frankowicze możesz odzyskać swoje pieniądze
Przez lata kredyty walutowe kojarzyły się z problemem bez rozwiązania. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Najnowsze wyroki sądów w Polsce i Unii Europejskiej, w tym uchwała Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., potwierdzają: osoby, które zaciągnęły kredyty indeksowane lub denominowane do euro, dolara amerykańskiego czy jena japońskiego, mają prawo dochodzić unieważnienia umowy i zwrotu nadpłaconych rat – podobnie jak frankowicze.

–Przełom nastąpił po uchwale Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., która otworzyła szerzej drzwi do kwestionowania umów nie tylko frankowych, ale także tych zawartych w innych walutach obcych – mówi mecenas Stanisław Rachelski , radca prawny specjalizujący się w sprawach przeciwko bankom. – Od ponad jedenastu lat reprezentujemy kredytobiorców w całej Polsce. Tylko w ostatnim roku liczba zapytań dotyczących kredytów w euro i dolarach wzrosła o kilkadziesiąt procent.
Dlaczego teraz warto dochodzić roszczeń z kredytów walutowych?
Sądy coraz częściej analizują umowy kredytów walutowych, odwołując się do tych samych zasad, które wcześniej przesądziły o nieważności licznych umów frankowych. Kluczowe znaczenie mają praktyki banków polegające na jednostronnym ustalaniu kursów walutowych, całkowitym przerzucaniu ryzyka kursowego na kredytobiorcę oraz stosowaniu nieczytelnych lub sprzecznych z dobrymi obyczajami klauzul indeksacyjnych. Jeśli tego rodzaju postanowienia znajdują się w umowie, istnieją solidne podstawy prawne do uznania jej za nieważną. W konsekwencji bank zobowiązany jest do zwrotu wszystkiego, co otrzymał ponad wypłacony kapitał kredytu.
Co możesz zyskać, gdy sąd unieważni Twoją umowę kredytu walutowego?
Unieważnienie umowy kredytu walutowego stwarza realną możliwość odzyskania znacznych środków finansowych. W przypadku stwierdzenia nieważności umowy, kredytobiorca może domagać się zwrotu wszystkich rat kapitałowo-odsetkowych, które uiścił ponad faktycznie otrzymany kapitał, a także zwrotu prowizji, opłat przygotowawczych oraz innych kosztów okołokredytowych, w tym składek ubezpieczeniowych doliczanych do kredytu. Co istotne, nie istnieje obowiązek zapłaty jakiegokolwiek dodatkowego wynagrodzenia na rzecz banku – kredytobiorca zobowiązany jest jedynie do zwrotu nominalnej kwoty wypłaconego kapitału, bez odsetek, marży czy opłat. Ponadto, do roszczeń doliczane są ustawowe odsetki za opóźnienie, które obecnie mogą wynosić nawet 10–11% rocznie, co znacząco zwiększa ostateczną kwotę zwrotu. W wielu przypadkach suma odzyskanych środków sięga dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych – w zależności od wartości kredytu oraz okresu jego spłaty.
Trzy przykłady z sądów, które pokazują skalę możliwości
Przykłady orzeczeń zapadających w polskich sądach jasno pokazują, jak duży potencjał tkwi w dochodzeniu roszczeń z tytułu kredytów walutowych. W kwietniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie unieważnił umowę kredytu indeksowanego do euro, zasądzając na rzecz kredytobiorcy ponad 73 tysiące euro oraz blisko 15 tysięcy złotych. Co istotne, bank nie uzyskał nic ponad kwotę faktycznie wypłaconego kapitału. We wrześniu 2023 roku w Krakowie zapadł kolejny korzystny wyrok – tym razem w sprawie kredytu denominowanego do dolara amerykańskiego. Sąd przyznał kredytobiorcy ponad 113 tysięcy złotych oraz 36 tysięcy dolarów, uznając, że konstrukcja umowy rażąco naruszała interesy konsumenta. W sierpniu 2024 roku przed warszawskim sądem zapadł częściowy wyrok w sprawie kredytu w jenach – zakwestionowano w nim postanowienia dotyczące ponad 560 tysięcy złotych, a sąd jednoznacznie wskazał na nieuczciwy charakter zastosowanych klauzul. To jedynie wybrane przykłady, które ilustrują skalę problemu i możliwości dochodzenia roszczeń. Podobnych orzeczeń zapada coraz więcej, co potwierdza utrwalający się kierunek w orzecznictwie i wzrost świadomości prawnej wśród kredytobiorców.
Jak zacząć dochodzenie swoich praw?
Pierwszym krokiem w każdej sprawie dotyczącej kredytu walutowego jest analiza umowy kredytowej oraz historii spłat. To na ich podstawie można określić, czy umowa zawiera klauzule niedozwolone lub mechanizmy sprzeczne z dobrymi obyczajami, które mogą stanowić podstawę do stwierdzenia jej nieważności. Na tym etapie kluczowa jest weryfikacja przez specjalistę – analiza prawna pozwala nie tylko ocenić szanse powodzenia, ale również oszacować potencjalną kwotę zwrotu oraz należne odsetki ustawowe. Co istotne, kredytobiorca nie musi od razu podejmować decyzji o skierowaniu sprawy do sądu. Wystarczy przekazać dokumentację do wstępnej oceny. Taka analiza może być punktem wyjścia do dalszego działania – opartego na rzetelnej wiedzy, a nie domysłach czy opiniach z internetowych forów.
Ugoda z bankiem czy pozew? Co się bardziej opłaca?
Wielu kredytobiorców zastanawia się, czy warto czekać na propozycję ugody ze strony banku. W praktyce instytucje finansowe bardzo rzadko wychodzą z inicjatywą polubownego rozwiązania sporu. Ugody najczęściej pojawiają się dopiero w momencie, gdy kredytobiorca wnosi pozew lub zapadnie pierwszy wyrok niekorzystny dla banku. Wcześniej dominuje milczenie – a jeśli pojawiają się propozycje, to zazwyczaj nie odzwierciedlają one rzeczywistej wartości roszczeń i mają na celu ograniczenie strat banku, nie zapewnienie pełnej rekompensaty dla konsumenta.
Klaudia Krzyżanowska
Opiekun Klienta
Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.
Darmowa analiza umowy
Warto działać – zanim będzie za późno
W świetle aktualnego orzecznictwa osoby zadłużone w euro, dolarach czy jenach dysponują silnymi podstawami do zakwestionowania swoich umów kredytowych. To szansa nie tylko na odzyskanie nadpłaconych środków, ale też na trwałe uporządkowanie swojej sytuacji finansowej. W wielu przypadkach czas działa jednak na niekorzyść konsumenta – zwłaszcza jeśli zbliża się termin przedawnienia roszczeń. Dlatego warto zweryfikować, czy konkretna umowa kwalifikuje się do zakwestionowania. Każda rata może mieć znaczenie – a odzyskane środki mogą realnie zmienić sytuację wielu kredytobiorców.
Chcesz wiedzieć więcej – zapisz sie na WEBINAR!
Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego posiadacze kredytów w euro, dolarach i jenach mogą dochodzić roszczeń
- Co zmieniła uchwała Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r.
- Jakie klauzule w umowach walutowych mogą być uznane za niedozwolone
- Co można zyskać w przypadku unieważnienia umowy kredytowej
- Jakie są przykłady korzystnych wyroków sądów w sprawach kredytów walutowych
- Jak rozpocząć analizę swojej umowy kredytowej
- Kiedy warto rozważyć ugodę, a kiedy lepszy jest pozew
- Dlaczego nie warto zwlekać z działaniem w sprawie kredytu walutowego
Autor wpisu oraz Mistrz prawa na stronie rachelski.pl
Stanisław Rachelski
Wspólnik zarządzający
Prawnik biznesowy od 1987 roku, arbiter w Krajowym Sądzie Arbitrażowym w Warszawie, mediator przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. Członek wielu rad nadzorczych. Zwolennik polubownego rozwiązywania sporów. Doświadczony negocjator i mediator. Ekspert w zakresie uwalniania od toksycznych kredytów. Specjalista w zakresie fuzji i przejęć, prywatyzacji, rynków kapitałowych oraz prawa handlowego i cywilnego. Wieloletni pracownik sektora bankowego.