Kredyt po rozwodzie - kto musi go spłacić? - Kancelaria Prawna Rachelski & Wspólnicy

12 sierpnia 2025

Stanisław Rachelski

Kredyt po rozwodzie

Bank widzi Was razem, sąd już nie musi – zasady odpowiedzialności kredytowej po rozwodzie

Rozwód oznacza koniec małżeństwa, ale nie zawsze koniec wspólnego kredytu. Dla banku taki wyrok nie zmienia nic. Jeśli byli małżonkowie podpisali umowę kredytową jako współkredytobiorcy, odpowiadają solidarnie – bank może żądać pełnej raty od każdego z nich, aż do całkowitej spłaty zadłużenia, zgodnie z art. 366 kodeksu cywilnego. Aby „odpiąć” jedną osobę od długu, potrzebna jest zgoda banku i zmiana umowy, najczęściej w formie przejęcia długu, o którym mówi art. 519 k.c. To zasada obowiązująca „na zewnątrz”, w relacjach z bankiem. „Wewnątrz”, między byłymi małżonkami, można ułożyć zasady spłaty inaczej, ale te ustalenia nie mają dla banku żadnej mocy wiążącej.

Roszczenie regresowe, a podział majątku po rozwodzie

W praktyce oznacza to, że wobec banku oboje wciąż są dłużnikami. Jeżeli jedna osoba spłaca całość rat, może żądać od drugiej zwrotu części, którą powinna pokryć – to tzw. roszczenie regresowe przewidziane w art. 376 k.c. Byli małżonkowie mogą spisać umowę określającą proporcje spłat, ustalić kwartalne wyrównania, a nawet zdecydować, że jedna osoba przejmuje mieszkanie i kredyt – choć skuteczne to będzie dopiero po podpisaniu aneksu z bankiem. Innym rozwiązaniem może być sprzedaż nieruchomości i spłata długu w sytuacji, gdy bank nie zgadza się zwolnić jednego ze współkredytobiorców. Warto przy tym obalić popularny mit: sąd w postępowaniu o podział majątku nie przenosi kredytu na jedną osobę. Sąd dzieli aktywa, a dług wobec banku pozostaje wspólny, dopóki instytucja finansowa formalnie nie zmieni umowy.

Ważne uchwały SN

Pozwanie banku bez współudziału drugiego kredytobiorcy

Październik 2023 roku przyniósł dwie bardzo ważne uchwały Sądu Najwyższego, które w istotny sposób ułatwiły życie rozwiedzionym kredytobiorcom. Pierwsza z nich, z 19 października (III CZP 12/23), przesądziła, że w sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu nie ma po stronie powodowej koniecznego współuczestnictwa wszystkich kredytobiorców. Mówiąc prościej – można pozwać bank samodzielnie, nawet jeśli były małżonek nie chce w tym uczestniczyć.

Możliwość odzyskania nadpłat samodzielnie

Druga uchwała, z 26 października (III CZP 156/22), poszła krok dalej: również w sprawie o ustalenie nieważności umowy i zwrot nienależnych świadczeń nie jest konieczne pozywanie wspólnie z drugim kredytobiorcą. To oznacza, że można samodzielnie domagać się zarówno unieważnienia wadliwej umowy, jak i odzyskania nadpłat.

Wpływ uchwał na praktykę rozwodów

Praktyczne znaczenie tych rozstrzygnięć jest ogromne. Po rozwodzie brak współpracy drugiej strony nie blokuje już drogi sądowej – nie trzeba „ciągnąć” byłego małżonka do pozwu, by unieważnić kredyt czy odzyskać pieniądze. Wciąż jednak do czasu zmiany umowy z bankiem odpowiedzialność solidarna trwa, co oznacza, że jedna osoba może zostać wezwana do zapłaty całej raty. Płacący ma wtedy roszczenie regresowe wobec drugiego, ale jego wyegzekwowanie bywa czasochłonne i wymaga precyzyjnych ustaleń, najlepiej spisanych na piśmie. Podział majątku, w którym sąd „przypisuje” nieruchomość jednemu z byłych małżonków, również nie powoduje automatycznego przeniesienia długu – to tylko punkt wyjścia do rozmów z bankiem o przejęciu kredytu przez jedną stronę i zwolnieniu drugiej z odpowiedzialności.

Klaudia Krzyzanowska

Klaudia Krzyżanowska

Opiekun Klienta

Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.

Darmowa analiza umowy

Opcje rozwiązania problemu kredytu po rozwodzie

„Odpięcie” się od kredytu w praktyce możliwe jest na kilka sposobów. Najczęściej to aneks lub przejęcie długu, do którego potrzebna jest zgoda banku i pozytywna ocena zdolności kredytowej osoby pozostającej przy kredycie. Jeśli tej zdolności brakuje, czasem pomaga dodatkowe zabezpieczenie, poręczenie lub refinansowanie – czyli zaciągnięcie nowego kredytu tylko na jedną osobę, często w innym banku. Innym rozwiązaniem jest sprzedaż nieruchomości i spłata długu – najprostsza droga, gdy bank odmawia zmiany umowy. Możliwe jest też porozumienie przejściowe między byłymi małżonkami, określające, kto płaci raty, jak rozliczane są nadpłaty i kiedy raportowane są spłaty w BIK. Trzeba jednak pamiętać, że opóźnienia jednej strony psują historię kredytową obojga i mogą uruchomić działania windykacyjne.

Nowe uchwały Sądu Najwyższego dają rozwiedzionym kredytobiorcom narzędzie, które realnie wzmacnia ich pozycję. Pozew „solo” pozwala odblokować drogę sądową, dochodzić pełnego zwrotu nadpłat, a także zyskać lepszą pozycję negocjacyjną wobec banku. Najważniejsze jednak, że pozwala wyjść z wadliwego kredytu nawet wtedy, gdy druga strona nie chce współpracować. Sedno jest proste: po rozwodzie solidarność wobec banku trwa, dopóki ten formalnie nie zmieni umowy, ale od października 2023 roku brak zgody byłego małżonka nie jest już przeszkodą w walce o unieważnienie umowy i odzyskanie pieniędzy.

Z artykułu dowiesz się:

  • o zasadach odpowiedzialności kredytowej po rozwodzie oraz dlaczego bank wciąż traktuje byłych małżonków jako współkredytobiorców,
  • co to jest roszczenie regresowe i jak wpływa na podział majątku po rozwodzie,
  • dlaczego sąd nie przenosi automatycznie kredytu na jedną osobę podczas podziału majątku,
  • jakie zmiany przyniosły uchwały Sądu Najwyższego z października 2023 roku dotyczące współudziału w sprawach sądowych przeciwko bankom,
  • jakie możliwości mają rozwiedzeni kredytobiorcy, aby samodzielnie odzyskać nadpłaty kredytowe,
  • jakie są praktyczne rozwiązania problemu kredytu po rozwodzie, w tym opcje zmiany umowy z bankiem,
  • jakie nowe narzędzia prawne mają rozwiedzeni kredytobiorcy, aby wyjść z wadliwego kredytu,
  • jakie znaczenie mają nowe uchwały SN dla poprawy pozycji negocjacyjnej wobec banku,
  • co zrobić, jeżeli brak zgody byłego małżonka utrudnia rozwiązanie problemu kredytowego,
  • dlaczego opóźnienia jednej osoby mogą wpłynąć na historię kredytową obojga byłych małżonków.

Autor wpisu oraz
Mistrz prawa na stronie rachelski.pl

Stanisław Rachelski

Stanisław Rachelski

Wspólnik zarządzający

Prawnik biznesowy od 1987 roku, arbiter w Krajowym Sądzie Arbitrażowym w Warszawie, mediator przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. Członek wielu rad nadzorczych. Zwolennik polubownego rozwiązywania sporów. Doświadczony negocjator i mediator. Ekspert w zakresie uwalniania od toksycznych kredytów. Specjalista w zakresie fuzji i przejęć, prywatyzacji, rynków kapitałowych oraz prawa handlowego i cywilnego. Wieloletni pracownik sektora bankowego.