19 sierpnia 2025
Anna Domin
Franki, WIBOR i kredyty spłacone – najważniejsze zmiany dla kredytobiorców
Dzień dobry Państwu,
witamy na porannej prasówce prawniczej, w której omawiamy najważniejsze tytuły i informacje z minionego tygodnia. Skupimy się dziś na tematach dotyczących kredytobiorców – zarówno posiadających kredyty złotówkowe, jak i frankowe – a także na kwestiach związanych z sankcją kredytu darmowego. Specjalnie dla Państwa komentarz przygotują eksperci z kancelarii Rachelski i Wspólnicy. Naszym gościem jest mecenas Wojciech Ostrowski, i Mecenas Michał Kanabaja.
Przejdźmy do pierwszego tematu, czyli sytuacji frankowiczów, którzy wciąż wygrywają w sądach. Jedni szybciej, inni muszą uzbroić się w cierpliwość – ale sprawa cały czas pozostaje aktualna i jest regularnie obecna na wokandach. Tytuł, który zwrócił naszą uwagę, brzmi: „A było już tak dobrze, czyli jak Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło uregulować sprawy”. W ostatnich miesiącach pojawiało się wiele doniesień i zapowiedzi dotyczących nowych ustaw czy rozwiązań systemowych. Jednak – póki co – sytuacja pozostaje bez zmian: aby dochodzić swoich praw, kredytobiorcy nadal muszą kierować sprawy do sądów. O pierwszy komentarz poproszę pana Mecenasa Kanabaję.
Zmiany w procedurach dla frankowiczów

Radca prawny Michał Kanabaja: Szanowni Państwo, w sprawach frankowych rzeczywiście sporo się dzieje. Pojawiły się zmiany, które w założeniu mają przyspieszyć postępowania, choć w praktyce procesy wciąż trwają bardzo długo. Można wskazać kilka pozytywnych kroków – jak utworzenie nowej sekcji frankowej w Sądzie Okręgowym w Poznaniu czy wydziału frankowego w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. To rozwiązania, które mogą usprawnić rozpoznawanie spraw. Dużo mówi się także o mediacjach. Pytanie jednak, czy rzeczywiście skracają one postępowania? Moim zdaniem – nie do końca. Jeżeli strony chcą się porozumieć, potrafią to zrobić bez udziału mediatora. W praktyce mediacje często nie przyspieszają spraw, a jedynie generują dodatkowe koszty.
Projekt ustawy frankowej – kluczowe założenia i kontrowersje
Kolejnym ważnym zagadnieniem jest projekt tzw. ustawy frankowej. Na pierwszy rzut oka zawiera on rozwiązania, które mogą usprawnić procesy – np. możliwość rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym, odbierania zeznań na piśmie, automatyczne zawieszanie spłaty rat po złożeniu pozwu, czy przesłuchiwanie świadków zdalnie. Wszystkie te elementy są krokami w dobrym kierunku. Niestety, ustawa nie jest spójna. Wprowadzono także rozwiązania, które mogą prowadzić do odwrotnego skutku. Przykładem jest możliwość składania przez banki oświadczeń o potrąceniu aż do zakończenia postępowania w drugiej instancji. To zachęca banki do przewlekania spraw, składania licznych wniosków i podejmowania działań procesowych, które mają na celu odsunięcie rozstrzygnięcia w czasie. Podsumowując – mamy do czynienia z pewnymi jaskółkami przyspieszenia, ale równocześnie z regulacjami, które mogą spowolnić postępowania. Brak konsekwencji ustawodawcy należy ocenić krytycznie.
Radca prawny Wojciech Ostrowski: Proszę Państwa, projekt tzw. ustawy frankowej procedowany jest już od dłuższego czasu. Na papierze wygląda dobrze, ale pytanie, jak przełoży się na praktykę. Istnieje obawa, że ustawodawca nie dostrzegł, iż rynek w dużej mierze sam wymusił zmiany. Widać to szczególnie po zachowaniu banków.
Skutki orzecznictwa UE i Sądu Najwyższego
Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Sądu Najwyższego sprawiło, że instytucje finansowe „przejrzały na oczy”. Coraz częściej po wyrokach pierwszej instancji decydują się na zawarcie ugody z klientem albo rezygnują z apelacji. W praktyce oznacza to, że wiele spraw kończy się szybciej, i to nie dlatego, że ustawodawca wprowadził nowe przepisy, lecz dlatego, że banki przegrywają dziś około 98% postępowań. Czy projekt ustawy rzeczywiście jest prokonsumencki? Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony miał być wsparciem dla kredytobiorców, z drugiej – niektóre jego rozwiązania można odczytywać jako korzystne dla banków. Sam proces legislacyjny, jak to bywa w Polsce, może się przeciągnąć. W efekcie ustawa może wejść w życie w momencie, gdy problem kredytów frankowych zacznie już tracić na znaczeniu. Warto pamiętać, że sektor bankowy mierzy się także z innymi wyzwaniami. Na horyzoncie pojawiają się kolejne potencjalne spory – m.in. w zakresie sankcji kredytu darmowego czy kredytów WIBOR-owych, które budzą zainteresowanie nie tylko polskich sądów, ale również Trybunału Sprawiedliwości UE.
Klaudia Krzyżanowska
Opiekun Klienta
Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.
Darmowa analiza umowy
Ugody frankowe w 2025 roku Nie można zapominać, że także bankom zależy na tym, aby frankowicze zwlekali z decyzjami procesowymi albo decydowali się na podpisywanie ugód. Temat ten pojawia się m.in. w kontekście szkolenia „Spłacone kredyty we frankach a ugody w 2025 roku”. O pierwszy komentarz w tej sprawie poproszę pana mecenasa Wojciecha Ostrowskiego.
Spłacone kredyty we frankach a ugody w 2025 roku
Radca prawny Wojciech Ostrowski: Proszę Państwa, projekt tzw. ustawy frankowej procedowany jest już od dłuższego czasu. Na papierze wygląda dobrze, ale pytanie, jak przełoży się na praktykę. Istnieje obawa, że ustawodawca nie dostrzegł, iż rynek w dużej mierze sam wymusił zmiany. Widać to szczególnie po zachowaniu banków. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Sądu Najwyższego sprawiło, że instytucje finansowe „przejrzały na oczy”. Coraz częściej po wyrokach pierwszej instancji decydują się na zawarcie ugody z klientem albo rezygnują z apelacji. W praktyce oznacza to, że wiele spraw kończy się szybciej, i to nie dlatego, że ustawodawca wprowadził nowe przepisy, lecz dlatego, że banki przegrywają dziś około 98% postępowań. Czy projekt ustawy rzeczywiście jest prokonsumencki? Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony miał być wsparciem dla kredytobiorców, z drugiej – niektóre jego rozwiązania można odczytywać jako korzystne dla banków. Sam proces legislacyjny, jak to bywa w Polsce, może się przeciągnąć. W efekcie ustawa może wejść w życie w momencie, gdy problem kredytów frankowych zacznie już tracić na znaczeniu. Warto pamiętać, że sektor bankowy mierzy się także z innymi wyzwaniami. Na horyzoncie pojawiają się kolejne potencjalne spory – m.in. w zakresie sankcji kredytu darmowego czy kredytów WIBOR-owych, które budzą zainteresowanie nie tylko polskich sądów, ale również Trybunału Sprawiedliwości UE. Proszę Państwa, w ostatnich miesiącach wiele mówi się o ugodach, mediacjach i różnych procedurach proponowanych przez banki. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić: wszystkie te działania dotyczą wyłącznie kredytów aktywnych, czyli takich, w których banki wciąż mają coś do stracenia. Kredyty spłacone to zupełnie inna historia. Nasi klienci często są zaskoczeni, gdy uświadamiamy im, że temat dotyczy także ich. Słyszymy nieraz: „Frankowicze mają dobrze, bo mogą pójść do sądu, mogą zawrzeć ugodę. A ja mam kredyt w euro – to mnie nie dotyczy”. Tymczasem sprawy frankowe to tak naprawdę sprawy wszystkich kredytów indeksowanych lub denominowanych w walutach obcych – nie tylko franka, lecz także euro, dolara czy jena. I tutaj ważna uwaga: jeżeli kredyt został już spłacony, bank nie zaproponuje ugody z własnej inicjatywy. W praktyce wygląda to tak, że wobec aktywnych kredytobiorców bank potrafi co kilka dni przedstawiać nowe propozycje porozumienia.

Natomiast w przypadku osób, które kredyt spłaciły, banki wolą działać po cichu i nie wychodzić z ofertami. Co to oznacza? Że jeśli chcą Państwo odzyskać pieniądze z tytułu spłaconego kredytu, nie ma co liczyć na to, że bank odezwie się pierwszy. Trzeba samemu podjąć kroki prawne i skierować sprawę do sądu. To jedyna realna droga, bo – jak pokazuje nasze doświadczenie – banki nie są skłonne rozmawiać o ugodzie, dopóki sprawa nie toczy się przed sądem.
Przedawnienie roszczeń – terminy dla frankowiczów
Druga kluczowa kwestia to przedawnienie roszczeń. Nie można odkładać decyzji na później, myśląc, że sprawa „poczeka”. Co do zasady okres przedawnienia wynosi obecnie 6 lat i liczony jest od momentu, w którym kredytobiorca dowiedział się, albo powinien był się dowiedzieć, że w jego umowie znajdują się klauzule niedozwolone. Tym momentem może być np. złożenie reklamacji, wezwanie do próby ugodowej czy inna forma sporu z bankiem. Nie można też wykluczyć, że niektóre sądy – a zwłaszcza banki – będą podnosiły, iż tym punktem wyjścia był słynny wyrok TSUE z 3 października 2019 roku w sprawie państwa Dziubak. Jeśli przyjąć takie rozumowanie, sześć lat od tego momentu upływa bardzo szybko, a czas na dochodzenie roszczeń dramatycznie się skraca. Dlatego apeluję: jeśli spłacili Państwo kredyt frankowy, eurowy czy dolarowy, warto odszukać dokumenty i przyjrzeć się umowie. Bardzo często są to duże pieniądze do odzyskania – ale tylko wtedy, gdy zdążycie Państwo złożyć pozew na czas.
Nieświadomość kredytobiorców którzy spłacili kredyt – co mogą stracić?
Radca prawny Michał Kanabaja: W przypadku kredytów spłaconych mamy do czynienia wyłącznie z pieniędzmi do odzyskania – i właśnie dlatego banki najczęściej milczą na ten temat. Nie kontaktują się z kredytobiorcami, nie proponują ugód ani nie „zaczepiają” klientów, bo wolą, by ci nie zorientowali się, że mogą jeszcze dochodzić swoich praw. Tymczasem dane są wymowne: w mBanku ponad 70% nowych pozwów to właśnie sprawy dotyczące kredytów spłaconych. To pokazuje, że coraz więcej osób uświadamia sobie, że ich kredyty – choć zakończone lata temu – mogą być skutecznie podważone w sądzie. Problemem pozostaje jednak termin przedawnienia. Mecenas zwraca uwagę, że w praktyce zdarzają się już przypadki, gdy sądy przyjmują, iż sześć lat liczy się od słynnego wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubak z 3 października 2019 r. Jeśli takie podejście się utrwali, oznacza to, że czas na podjęcie kroków prawnych w wielu sprawach upływa już z końcem tego roku. Dlatego apelujemy: jeśli spłacili Państwo kredyt we frankach, euro czy dolarach – warto natychmiast odszukać umowę i skonsultować się z prawnikiem. To może być ostatni moment na odzyskanie należnych pieniędzy.
Klaudia Krzyżanowska
Opiekun Klienta
Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.
Darmowa analiza umowy
Podsumowując wcześniejsze wątki – wszyscy, którzy spłacili swoje kredyty, powinni jak najszybciej odszukać umowy, aby sprawdzić, czy mogą jeszcze odzyskać nadpłacone pieniądze. Czas działa tu na niekorzyść kredytobiorców. Przechodzimy teraz do ostatniego tematu: PKO BP przyznaje, że frankowicze wygrywają. Bank przygotował na ten cel rezerwy w wysokości 21,5 miliarda złotych. W cieniu spraw frankowych pojawia się także problem kredytów opartych o wskaźnik WIBOR, które coraz częściej trafiają pod lupę sądów. O pierwszy komentarz w tej sprawie poproszę pana Mecenasa Kanabaję.
PKO BP, a sytuacja prawna kredytów frankowych
Radca prawny Michał Kanabaja: Szanowni Państwo, PKO BP opublikował raport finansowy za pierwsze półrocze, w którym wykazuje ponad 5 miliardów złotych zysku netto. Wynik ten należy uznać za bardzo dobry, ale trzeba podkreślić, że kładą się na nim poważne ryzyka prawne związane z wadliwymi umowami kredytowymi. W przypadku kredytów frankowych bank przewidział już odpowiednie zabezpieczenie, odkładając ponad 2 miliardy złotych na pokrycie potencjalnych roszczeń. Jednak raport wskazuje także na inne, rosnące zagrożenia. Dotyczą one m.in. kredytów opartych na wskaźniku WIBOR, a także kredytów konsumenckich, w których mogą występować błędy skutkujące zastosowaniem sankcji kredytu darmowego. W takim przypadku kredytobiorca spłaca wyłącznie kapitał – bez odsetek i dodatkowych kosztów. To wyraźny sygnał, że problemy sektora bankowego nie kończą się na frankowiczach. Przed PKO BP, podobnie jak przed innymi instytucjami – np. Alior Bankiem – stoją nowe wyzwania. Co więcej, istnieje realna obawa, że ryzyka związane z kredytami WIBOR-owymi w przyszłości mogą okazać się wielokrotnie większe niż te wynikające z kredytów frankowych. Dobrze, że bank już teraz dostrzega nadchodzące trudności i zabezpiecza środki w budżecie. Jednak pełną skalę problemu poznamy dopiero w kolejnych sprawozdaniach finansowych, gdy banki zaczną dokładniej wyceniać potencjalne ryzyka prawne.
Radca prawny Wojciech Ostrowski: Mijające pierwsze półrocze to czas publikacji raportów finansowych przez największe banki. Wyniki są imponujące – można sparafrazować słowa Wyspiańskiego i powiedzieć: „banki trzymają się mocno”. Trzeba jednak pamiętać, że za tymi dobrymi rezultatami kryją się istotne wyzwania prawne. Problem kredytów frankowych, choć wciąż obecny, stopniowo traci na znaczeniu. Raport PKO BP pokazuje, że liczba spraw frankowych w sądach spada w porównaniu rok do roku. Na horyzoncie pojawia się jednak nowe zagrożenie – kredyty oparte o wskaźnik WIBOR. Choć obecnie banki w większości wygrywają sprawy sądowe, rośnie liczba pytań kierowanych do Trybunału Sprawiedliwości UE. To może całkowicie zmienić sytuację w najbliższych latach. Banki same dostrzegają potencjalne ryzyko i w swoich raportach zaczynają wskazywać, ile spraw „wiborowych” trafiło już do sądów. Widać wyraźnie, że temat nabiera dynamiki i otwiera się tzw. „drugi front” – obok franków i sankcji kredytu darmowego. Niewykluczone, że za rok czy dwa, gdy problem frankowy będzie powoli wygasał, to właśnie sprawy związane z WIBOR-em oraz kredytami konsumenckimi staną się najpoważniejszym wyzwaniem dla sektora bankowego. A wraz z tym pojawi się konieczność tworzenia kolejnych rezerw na ryzyka prawne.
Klaudia Krzyżanowska
Opiekun Klienta
Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.
Darmowa analiza umowy
Tematy związane z kredytami frankowymi i wiborowymi wciąż mocno wybrzmiewają i bez wątpienia będą powracać. Widać to również w rosnącej liczbie pozwów składanych w sądach. To już wszystkie zagadnienia, które przygotowaliśmy dla Państwa w dzisiejszej prasówce. Jeśli jednak chcieliby Państwo dowiedzieć się więcej o problematyce kredytów wiborowych, zapraszamy jutro o godzinie 14:00 na krótkie, półgodzinne spotkanie online z naszymi ekspertami. To doskonała okazja, aby zadać pytania i dowiedzieć się, od czego zacząć. Natomiast wszystkich zainteresowanych tematyką kredytów frankowych – w tym również kredytów już spłaconych – zachęcamy do udziału w kolejnym spotkaniu w czwartek, również o godzinie 14:00. Dziękujemy mecenasom za dzisiejsze wyjaśnienia i komentarze. Państwu życzymy miłego dnia – do zobaczenia na kolejnych prasówkach prawniczych.
Z artykułu dowiesz się:
- Jakie są najważniejsze zmiany dotyczące kredytobiorców walutowych w kontekście projektów ustaw.
- Dlaczego frankowicze wygrywają większość spraw sądowych i jakie są tego konsekwencje.
- Jaka jest rola orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE i Sądu Najwyższego w kształtowaniu sytuacji prawnej kredytobiorców.
- Kiedy upływa ważny termin przedawnienia roszczeń dla osób z kredytami walutowymi.
- Na jakich zasadach i do kiedy można dochodzić zwrotu nadpłat z już spłaconych kredytów.
- Jakie są potencjalne wady i zalety zaproponowanych zmian w procedurach sądowych dla kredytobiorców frankowych.
- Jakie zagrożenia niosą ze sobą kredyty oparte na wskaźniku WIBOR i co to oznacza dla sektora bankowego.
- Dlaczego banki coraz częściej oferują mediacje i ugody, oraz dlaczego nie zawsze są one korzystne dla kredytobiorców.
- Jakie zmiany zachodzą na rynku bankowym w związku z coraz liczniejszymi pozwami sądowymi dotyczącymi kredytów walutowych.
- Dlaczego mimo licznych projektów ustaw kluczowe znaczenie ma indywidualna decyzja kredytobiorców o podjęciu działań prawnych.
Autor wpisu oraz Mistrz prawa na stronie rachelski.pl
Anna Domin
DYREKTOR MARKETINGU
Filozof, Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych, Instytut Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie kreowanie wizerunku w oparciu o strategię marketingową 360, Specjalizuje się w obszarach związanych z marketingiem i PR, budowaniem doświadczania z marką i kreowaniem efektywnej komunikacji z rynkiem. Jej publikacje ukazywały się na łamach takich tytułów jak: Marketing i Biznes, Magazif, Design Alive, Architecture Snob, Architect@Work.