2 marca 2025
Stanisław Rachelski
Czy roszczenia Frankowiczów mogą się przedawnić już z końcem 2025 roku?
W ostatnich latach sprawy kredytów frankowych stały się jednym z kluczowych tematów prawnych i finansowych w Polsce. Wielu kredytobiorców postanowiło dochodzić swoich praw przed sądem, kwestionując zgodność umów kredytowych z prawem. Sądy coraz częściej przyznają im rację, unieważniając umowy zawierające niedozwolone klauzule. Jednak wciąż istnieje kilka istotnych aspektów, które budzą wątpliwości. Jednym z nich jest kwestia przedawnienia roszczeń kredytobiorców wobec banków, która może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości wielu spraw sądowych.
Przedawnienie roszczeń – co warto wiedzieć?
Kodeks cywilny przewiduje, że roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu po określonym czasie, co oznacza, że po jego upływie dłużnik może odmówić spełnienia świadczenia. W sprawach frankowych dotyczy to przede wszystkim żądań zwrotu nienależnie pobranych rat kredytowych.
Zgodnie z przepisami: świadczenia spełnione przed 9 lipca 2018 r. przedawniają się po 10 latach,
świadczenia spełnione po tej dacie ulegają przedawnieniu po 6 latach (liczonych do końca roku kalendarzowego). Z pozoru mogłoby się wydawać, że przedawnienie w sprawach frankowych to kwestia jednoznaczna, jednak interpretacje sądowe znacząco wpływają na jej ocenę
Klaudia Krzyżanowska
Opiekun Klienta
Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.
Darmowa analiza umowy
Kiedy zaczyna się bieg przedawnienia?
Dotychczas przyjmowano, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia spełnienia świadczenia. Jednak w orzecznictwie sądów polskich i Trybunału Sprawiedliwości UE pojawiła się interpretacja korzystniejsza dla kredytobiorców. Zakłada ona, że termin przedawnienia powinien biec dopiero od momentu, w którym kredytobiorca uzyskał realną świadomość o wadliwości umowy. Nie każdy kredytobiorca miał bowiem świadomość, że umowa, którą podpisał, zawierała niedozwolone klauzule. Często kredytobiorcy dopiero po latach dowiadywali się, że przysługuje im roszczenie wobec banku. W związku z tym, jeżeli przedawnienie liczone byłoby od momentu zapłaty poszczególnych rat, wielu Frankowiczów utraciłoby możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń. Właśnie dlatego zarówno TSUE, jak i polskie sądy zaczęły dostrzegać konieczność liczenia biegu przedawnienia od momentu, w którym kredytobiorca faktycznie powziął informację o wadliwości swojej umowy.

Czy TSUE i Sąd Najwyższy pomogli Frankowiczom?
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 22 kwietnia 2021 r. (C-485/19) uznał, że termin przedawnienia nie może zacząć biec, zanim konsument nie uzyska wiedzy o abuzywności klauzul umownych. Podobnie w uchwale SN z 13 stycznia 2022 r. (III CZP 61/22) podkreślono, że roszczenie o zwrot świadczeń wynikających z klauzul niedozwolonych nie może się przedawnić, zanim kredytobiorca dowie się o wadliwości umowy. Interpretacja ta jest niezwykle korzystna dla Frankowiczów, ponieważ pozwala im na dochodzenie swoich praw nawet po wielu latach od zawarcia umowy. Jednak mimo pozytywnych orzeczeń pojawia się obawa, że sądy mogą zacząć liczyć termin przedawnienia w sposób mniej korzystny dla kredytobiorców.
Czy 3 października 2019 r. może być kluczową datą?
Niektóre sądy mogą uznać, że momentem, w którym kredytobiorcy masowo dowiedzieli się o wadliwości swoich umów, był wyrok TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18) z 3 października 2019 r. Informacja o tym orzeczeniu szeroko odbiła się echem w mediach, co może posłużyć jako argument, że to wtedy rozpoczął się bieg przedawnienia. Jeśli taka interpretacja zyska uznanie, pierwsze roszczenia mogą się przedawnić już z końcem 2025 roku! Oznacza to, że kredytobiorcy, którzy jeszcze nie podjęli działań prawnych, powinni działać jak najszybciej, aby uniknąć utraty prawa do dochodzenia roszczeń.
Co to oznacza dla Frankowiczów?
Jeśli kredytobiorca nie podjął jeszcze żadnych działań, może stracić możliwość odzyskania nadpłaconych środków. W szczególności dotyczy to osób, które spłaciły kredyt do końca 2019 roku.
Warto zwrócić uwagę, że nawet jeśli kredytobiorca wcześniej nie zdawał sobie sprawy z wadliwości swojej umowy, sądy mogą przyjąć, że o abuzywności zapisów dowiedział się właśnie 3 października 2019 r., kiedy media szeroko relacjonowały wyrok TSUE w sprawie Dziubak. To oznacza, że roszczenia dotyczące rat uiszczonych w latach 2018-2019 mogą zacząć się przedawniać już w 2025 roku.
Podjęcie działań – klucz do zabezpieczenia roszczeń .
Każdy kredytobiorca powinien rozważyć podjęcie kroków prawnych jak najszybciej, aby uniknąć sytuacji, w której jego roszczenia staną się bezskuteczne, dlatego warto:
- skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w sprawach kredytów frankowych,
- wysłać do banku wezwanie do zapłaty,
- rozważyć wniesienie pozwu przeciwko bankowi przed upływem potencjalnych terminów przedawnienia.
Nie warto zwlekać! Kredytobiorcy, którzy jeszcze nie rozpoczęli działań, powinni działać niezwłocznie, aby zabezpieczyć swoje prawa i uniknąć ryzyka przedawnienia roszczeń. Każdy miesiąc zwłoki może oznaczać utratę tysięcy złotych, które banki powinny zwrócić swoim klientom. Działanie w odpowiednim momencie może przesądzić o sukcesie sprawy.
Klaudia Krzyżanowska
Opiekun Klienta
Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.
Darmowa analiza umowy
Autor wpisu oraz Mistrz prawa na stronie rachelski.pl
Stanisław Rachelski
Wspólnik zarządzający
Prawnik biznesowy od 1987 roku, arbiter w Krajowym Sądzie Arbitrażowym w Warszawie, mediator przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. Członek wielu rad nadzorczych. Zwolennik polubownego rozwiązywania sporów. Doświadczony negocjator i mediator. Ekspert w zakresie uwalniania od toksycznych kredytów. Specjalista w zakresie fuzji i przejęć, prywatyzacji, rynków kapitałowych oraz prawa handlowego i cywilnego. Wieloletni pracownik sektora bankowego.