TSUE zasypane pytaniami o WIBOR z Polski - Kancelaria Prawna Rachelski & Wspólnicy

23 lipca 2025

Anna Domin

TSUE zasypane pytaniami o WIBOR z Polski

Dzień dobry Państwu, witamy na porannej prawniczej prasówce. Jak co tydzień, komentujemy, objaśniamy i tłumaczymy najważniejsze nagłówki z mediów, które w ostatnich dniach dotyczyły kredytobiorców – zarówno frankowych, złotówkowych, jak i tych, którzy walczą o sankcję kredytu darmowego. Jak zawsze, analizę przygotowują dla Państwa eksperci z Kancelarii Rachelski i Wspólnicy.
Pan Stanisław Rachelski i Pani Mecenas Karolina Kuleta.

Pierwszy z dzisiejszych tytułów brzmi: „Banki totalnie sparaliżowały sądy, używając taktyki na frankowiczów”. O co chodzi w tym nagłówku? Jakie działania podejmują banki i jaki mają one wpływ na tempo rozpoznawania spraw frankowych?

Paraliż sądów przez banki – taktyki znane z kredytów frankowych

O komentarz poproszę mecenas Karolinę Kuletę. Pani mecenas, co kryje się za tą strategią i jak wygląda to z perspektywy praktyki sądowej?

Radca prawny Karolina Kuleta: Tytuł, o którym mówimy – „Banki totalnie sparaliżowały sądy, używając taktyki na frankowiczów” – odnosi się do działań, jakich można spodziewać się po stronie banków w związku z nadchodzącym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów złotówkowych opartych na wskaźniku WIBOR. W czerwcu tego roku odbyła się pierwsza rozprawa przed TSUE w tej sprawie, będąca efektem pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. We wrześniu spodziewamy się opinii Rzecznika Generalnego, a z naszej perspektywy są duże szanse, że będzie ona korzystna dla konsumentów. Sam wyrok Trybunału może zapaść pod koniec tego roku lub – co bardziej prawdopodobne – na początku przyszłego. Jeśli wyrok faktycznie potwierdzi nieuczciwość zapisów dotyczących WIBOR-u w umowach kredytowych, należy się spodziewać fali nowych pozwów, podobnej do tej, jaką obserwowaliśmy w sprawach frankowych. Banki z dużym prawdopodobieństwem sięgną po analogiczne taktyki procesowe — ich celem będzie nie rozstrzygnięcie sporu, lecz wydłużanie postępowań i zniechęcanie konsumentów do walki o swoje prawa.

Działania banków

Z doświadczenia wiemy, że takie działania obejmują m.in.:

  • składanie apelacji nawet w sytuacji ugruntowanej linii orzeczniczej,
  • zgłaszanie wniosków dowodowych o marginalnym znaczeniu,
  • powoływanie świadków, którzy nie mieli żadnego kontaktu z danym klientem – np. pracowników banków czy pośredników kredytowych, których zeznania nie wnoszą nic do sprawy.

Celem takiego działania nie jest wyjaśnienie istotnych okoliczności, ale opóźnianie postępowania. Mówiąc wprost: gdy brakuje merytorycznych argumentów, pozostaje próba „zmęczenia” przeciwnika, by zrezygnował z dochodzenia swoich roszczeń.

Reakcja sędziów na próby przedłużania postępowań

Radca prawny Stanisław Rachelski: Myślę, że dziś sędziowie są znacznie bardziej doświadczeni w sprawach dotyczących kredytów bankowych niż jeszcze kilka lat temu. Trudniej będzie ich wprowadzić w błąd poprzez składanie pozornych wniosków dowodowych, które nie mają realnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Mam nadzieję, że takie próby przedłużania postępowań będą coraz częściej oddalane już na etapie ich składania. Oczywiście, jeśli wyrok TSUE będzie korzystny dla kredytobiorców, możemy spodziewać się działań banków na kilku frontach. Po pierwsze, z pewnością pojawią się próby zniechęcenia konsumentów do dochodzenia swoich praw – poprzez przedłużanie procesów czy eskalację kosztów postępowań. Po drugie, możemy oczekiwać presji lobbingowej na ustawodawcę, zmierzającej do wprowadzenia rozwiązań prawnych, które ograniczą skutki nieuczciwych umów – oczywiście z korzyścią dla sektora bankowego. O tym, czy zapisy w umowach oparte na WIBOR są nieuczciwe, zapewne szerzej wypowie się najpierw rzecznik generalny TSUE – jego opinia spodziewana jest we wrześniu. Wszystko wskazuje na to, że będzie ona pozytywna dla konsumentów. Sam wyrok Trybunału najprawdopodobniej zapadnie na przełomie roku. Prawdopodobnie – podobnie jak przy sprawach frankowych – znów zacznie się przeciąganie liny. Ale dziś sytuacja wygląda inaczej. Sędziowie są bardziej świadomi, a także konsumenci lepiej rozumieją swoje prawa. Również banki będą musiały dokonać chłodnej kalkulacji: czy rzeczywiście warto przedłużać postępowania o kilka, a nawet kilkanaście lat? Przywołać można doświadczenie pozwów zbiorowych sprzed lat – tam długość procesów często wynikała z braku praktyki orzeczniczej. Czasem także z sympatii sądu dla jednej ze stron, co wpływało na to, że proces ulegał sztucznemu wydłużeniu. Na dziś liczę jednak na to, że procedury będą sprawniejsze – choć zapewne zakończy się to jakąś nową regulacją ustawową. Trzeba przy tym zaznaczyć, że osoby fizyczne – kredytobiorcy – mają ograniczone możliwości wpływania na przyszłe rozwiązania legislacyjne. To banki, dysponując kapitałem, doświadczeniem i siłą organizacyjną, mogą skutecznie negocjować dla siebie korzystniejsze przepisy.

Zwiększona świadomość sędziów

Radca prawny Karolina Kuleta: Z pełnym przekonaniem potwierdzam to, co powiedział mecenas — widać wyraźnie, że sędziowie zyskali doświadczenie, a ich podejście do spraw frankowych ewoluuje. Obserwujemy, że sądy coraz częściej koncentrują się na meritum sprawy, a nie na pobocznych wnioskach dowodowych. To, co jeszcze kilka lat temu było rutynowo dopuszczane — dziś bywa przez sądy przesiewane i oceniane pod kątem rzeczywistego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Dzięki temu postępowania są coraz sprawniejsze. Sprawy wniesione obecnie często rozpoznawane są szybciej niż te, które były składane kilka lat temu, kiedy to sądy dopiero zdobywały praktyczne doświadczenie w tego typu sprawach. Dziś widać większą skuteczność i świadomość, zarówno po stronie sędziów, jak i pełnomocników procesowych.

Klaudia Krzyzanowska

Klaudia Krzyżanowska

Opiekun Klienta

Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.

Darmowa analiza umowy

TSUE pod ostrzałem – Polska i pytania o WIBOR

Drugi temat dzisiejszej prasówki w zasadzie bezpośrednio nawiązuje do pierwszego. Media donoszą, że TSUE jest wręcz zasypywany pytaniami o WIBOR z Polski. Wśród nagłówków pojawiają się pytania: kiedy posypią się wyroki?, co to zmieni dla Polaków? To dobry moment na kontynuację wątku, który już się pojawił — o komentarz w tej sprawie poproszę mec. Stanisława Rachelskiego.


Radca prawny Stanisław Rachelski: Rzeczywiście, mamy do czynienia z ważnym wydarzeniem — TSUE rozpoczął procedowanie w sprawie WIBOR-u. Jesteśmy już po rozprawie, z dużym zainteresowaniem zapoznaliśmy się ze stanowiskami stron. Ciekawe były nie tylko argumenty, ale też pytania rzecznika generalnego, który zapowiedział, że swoją opinię przedstawi 11 września. Zwracają uwagę także pytania sędziów, które miały na celu doprecyzowanie kluczowych kwestii — one jednoznacznie pokazują, że banki mają powody do niepokoju. Widać, że Trybunał przygląda się tej sprawie uważnie, z naciskiem na uczciwość i transparentność działań instytucji finansowych. To pierwsza sprawa dotycząca WIBOR-u, podobnie jak niegdyś pierwsze sprawy frankowe, które zapoczątkowały serię orzeczeń. Dziś wiemy, że TSUE wydał co najmniej kilkanaście wyroków w sprawach frankowych — to był proces rozciągnięty w czasie. I tu może być podobnie: pierwszy wyrok zapewne będzie korzystny dla kredytobiorców, ale nie będzie to jedno rozstrzygnięcie na wszystko. Potrzebne będą kolejne. Owszem, pojawiły się też próby podważenia zasadności pytań prejudycjalnych — np. w jednej ze spraw bank starał się przekonać Trybunał, że w ogóle nie powinien ich rozpatrywać. Ale pytania są konkretne i dobrze ukierunkowane – dotyczą tego, czy banki działały rzetelnie i uczciwie wobec klientów. Czy czeka nas „wysyp wyroków”? Na pewno będą kolejne pozwy i coraz więcej spraw w sądach, ale mówienie o masowości może być na tym etapie przedwczesne. Sprawy już się toczą, ale kolejka jest długa. Zachęcamy kredytobiorców, by już teraz przeanalizowali swoje umowy – najlepiej z pomocą prawnika. Warto rozważyć złożenie pozwu wcześniej, bo ci, którzy zrobili to w sprawach frankowych, dziś są już w wielu przypadkach uwolnieni od kredytów. A trzeba pamiętać, że dla wielu osób kredyty złotówkowe z WIBOR-em oznaczały dramatyczne zmiany w życiu – często trudne do odwrócenia. Jesteśmy dobrej myśli, ale zachęcamy do cierpliwości i działania z wyprzedzeniem.

Pytania prejudycjalne i reakcje banków

Radca prawny Karolina Kuleta: Obecnie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej trafiły już trzy zestawy pytań prejudycjalnych dotyczących kredytów złotówkowych opartych na WIBOR-ze. Jak słusznie zauważył mecenas Ławecki, jedna z tych spraw – z uwagi na zawartą ugodę – prawdopodobnie zostanie wycofana z postępowania. To jednak bardzo ważny sygnał – pokazuje, że banki wyraźnie obawiają się orzecznictwa TSUE. Gdyby były przekonane o legalności i uczciwości swoich umów, nie próbowałyby na etapie prejudycjalnym zawierać ugód i tym samym blokować Trybunałowi możliwości wypowiedzenia się. Takie działania obserwujemy nie tylko w sprawach dotyczących WIBOR-u, ale również w postępowaniach związanych z sankcją kredytu darmowego. W obu przypadkach – tam, gdzie sądy kierują pytania do TSUE – banki aktywnie dążą do ugód, by uniknąć precedensowego wyroku. Z drugiej strony, sam fakt, że kolejne sądy formułują pytania prejudycjalne, jest bardzo pozytywnym sygnałem. Pokazuje, że świadomość prawna wśród sędziów rośnie, że dostrzegają oni wątpliwości prawne związane z tymi umowami i nie przyjmują już bezkrytycznie narracji, według której WIBOR ma być „niepodważalny”. Wśród pytań, które trafiły do TSUE, warto wspomnieć te z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, które częściowo pokrywają się z pytaniami z Przemyśla – i również dotyczą samego sedna sporu: tego, czy mechanizm ustalania WIBOR-u i jego włączenie do umowy było zgodne z interesem i prawami konsumenta. Czekamy więc z dużym zainteresowaniem na rozwój sytuacji i odpowiedzi Trybunału – bo mogą one mieć przełomowe znaczenie dla tysięcy kredytobiorców w Polsce.

Strategie banków i kredytobiorców po decyzji TSUE

Do Trybunału Sprawiedliwości UE trafiły już trzy zestawy pytań prejudycjalnych dotyczących kredytów złotówkowych. W jednej ze spraw – jak donoszą media – zawarto ugodę, co może oznaczać wycofanie pytań z TSUE. To nie przypadek. Banki mają świadomość, że wyrok Trybunału może być niekorzystny dla sektora, dlatego w kluczowych sprawach starają się zawierać ugody, zanim zapadną precedensowe orzeczenia. Dla kredytobiorców to jasny sygnał: warto już teraz przeanalizować umowę i złożyć pozew, by nie czekać latami na rozstrzygnięcie. Sprawy dotyczące WIBOR mogą być kolejną falą po frankach — ale tym razem sędziowie i konsumenci są już lepiej przygotowani.

Radca prawny Stanisław Rachelski: Rzeczywiście, orzeczenie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu wzbudziło wiele emocji. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, że Wrocław od lat prezentuje odmienne podejście niż większość sądów w Polsce – często bliższe stanowisku sektora bankowego niż ochronie konsumentów. Jednym z przykładów jest stosowanie tzw. teorii salda, która nie wynika z żadnego przepisu prawa. W polskim systemie obowiązuje zasada dwóch kondykcji – każde roszczenie (zarówno banku, jak i kredytobiorcy) powinno być rozpatrywane osobno. Próby zmiany tej zasady są nie tylko wątpliwe prawnie, ale i szkodliwe społecznie, bo to kredytobiorcy ponoszą konsekwencje, mimo że przez lata banki przedłużały postępowania i stosowały taktykę zmęczenia klienta. Dziś obserwujemy presję – zarówno medialną, jak i instytucjonalną – by orzecznictwo „złagodzić” i stosować teorię salda jako standard. Tymczasem wyrok TSUE z 19 czerwca 2024 r. nie zawiera żadnej zmiany podejścia w tym zakresie. Nie ma w nim odniesienia ani do salda, ani do teorii dwóch kondykcji – dotyczył on zupełnie innego kontekstu. Zachęcam wszystkich, także sędziów, by czytać te orzeczenia ze zrozumieniem, nie przez pryzmat nagłówków i medialnych interpretacji. Bo jak wszyscy wiemy – tu chodzi o bardzo duże pieniądze, i banki zrobią wszystko, by ograniczyć skutki nieuczciwych umów.

Ochrona interesu konsumenta

Radca prawny Karolina Kuleta: Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tej sprawie jest bardzo jasny, precyzyjny i jednoznaczny — skupia się na ochronie interesu konsumenta, który w relacji z bankiem jest stroną słabszą. Tymczasem obserwujemy próby przedmiotowego wykorzystania tego orzeczenia przez niektóre sądy, które – zamiast kierować się jego duchem – dopasowują je do oczekiwań sektora bankowego. Takie podejście nie tylko wypacza sens wyroku, ale stoi również w sprzeczności z polskim porządkiem prawnym. Jak słusznie wskazał mec. Rachelski, z wyroku TSUE nie wynika żadna podstawa do stosowania tzw. teorii salda. Co więcej, teoria ta nie ma umocowania w przepisach prawa polskiego, a jej stosowanie jest sprzeczne z ugruntowaną linią orzeczniczą. Już w zeszłym roku Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Cywilnej wyraźnie potwierdził, że w Polsce obowiązuje zasada dwóch kondykcji. To ona znajduje odzwierciedlenie zarówno w doktrynie, jak i praktyce orzeczniczej.Wnioski płynące z wyroku TSUE są zatem klarowne: sądy krajowe powinny stać na straży interesu konsumenta, a nie interpretować orzeczenia rozszerzająco w interesie banków.

To już wszystkie informacje, które przygotowaliśmy dla Państwa na dziś. Mamy nadzieję, że nasza prasówka okazała się pomocna i że będą Państwo do nas regularnie wracać. Przypominamy, że jesteśmy dostępni na naszym kanale YouTube, gdzie można również znaleźć nagrania z wcześniejszych odcinków.

📌 Już teraz zapraszamy na dwa nadchodzące spotkania:

Środa, godz. 14:00 – spotkanie dedykowane osobom zainteresowanym aktualną sytuacją kredytów złotówkowych i wskaźnikiem WIBOR.

Czwartek, godz. 14:00 – spotkanie poświęcone kredytom już spłaconym. Analizujemy wyroki, pokazujemy dane liczbowe i pomagamy odpowiedzieć na pytanie: czy warto podpisać ugodę, czy lepiej pozostać w procesie sądowym?

Dziękuję naszym ekspertom za merytoryczne komentarze i omówienie tematów, które zdominowały miniony tydzień. Życzymy wszystkim spokojnego dnia i do zobaczenia w kolejnych odsłonach naszej prasówki.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie strategie stosują banki w sporach sądowych, aby opóźniać rozpatrywanie spraw i zniechęcać konsumentów.
  • Jak polskie sądy reagują na próby wydłużania postępowań przez banki oraz rosnącą świadomość sędziów w tych kwestiach.
  • Jakie mogą być skutki potencjalnie korzystnych wyroków TSUE dla kredytobiorców z umowami opartymi na WIBOR.
  • Dlaczego banki obawiają się decyzji TSUE i podejmują działania zapobiegawcze, takie jak zawieranie ugód.
  • O głównych pytaniach prejudycjalnych skierowanych do TSUE i jak wpływają one na sytuację polskich konsumentów.
  • Jak wyrok TSUE może wpłynąć na przyszłe zmiany legislacyjne dotyczące umów kredytowych w Polsce.
  • Dlaczego ważne jest, aby kredytobiorcy już teraz zastanowili się nad możliwością analizy swoich umów i podjęli ewentualne kroki prawne.
  • O jakich działaniach banków warto wiedzieć, by w pełni korzystać z przysługujących praw konsumenta.
  • Jakie są obecne i przyszłe wyzwania prawne związane z kredytami złotówkowymi i wskaźnikiem WIBOR.

Autor wpisu oraz
Mistrz prawa na stronie rachelski.pl

Anna Domin

Anna Domin

DYREKTOR MARKETINGU

Filozof, Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych, Instytut Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie kreowanie wizerunku w oparciu o strategię marketingową 360, Specjalizuje się w obszarach związanych z marketingiem i PR, budowaniem doświadczania z marką i kreowaniem efektywnej komunikacji z rynkiem. Jej publikacje ukazywały się na łamach takich tytułów jak: Marketing i Biznes, Magazif, Design Alive, Architecture Snob, Architect@Work.