Ustawa frankowa już obowiązuje. Co zmienia dla kredytobiorców?

29 lipca 2026

Anna Domin

Ustawa frankowa już obowiązuje. Co zmienia dla kredytobiorców? Komentarz ekspertów

Dzień dobry Państwu. Witamy na kolejnym spotkaniu z ekspertami Kancelarii Rachelski i Wspólnicy. Jak co tydzień komentujemy, wyjaśniamy i objaśniamy najważniejsze nagłówki, które pojawiły się w mediach i dotyczą kredytobiorców posiadających kredyty walutowe oraz złotowe. Dziś wydarzenia i publikacje z ostatnich dni skomentują mec. Stanisław Rachelski. Dzień dobry, Pan oraz mec. Artur Marciński.

Przejdźmy do pierwszego tematu. To nagłówek, który od dwóch tygodni regularnie pojawia się w mediach: „Ustawa frankowa już w Dzienniku Ustaw. Od 7 sierpnia raty będą zawieszane z mocy prawa”. O co dokładnie chodzi? O wyjaśnienie poproszę naszych ekspertów.

Radca prawny Stanisław Rachelski: W końcu mamy ustawę frankową. Zgodnie z jej przepisami wejdzie ona w życie 7 sierpnia. Prezydent ją podpisał, więc nic nie stoi już na przeszkodzie, aby zaczęła obowiązywać. Czy oznacza to rewolucję? Nie. Wprowadzane zmiany mają raczej charakter proceduralny i w większości są kosmetyczne, a nie fundamentalne. Jest jednak jedno rozwiązanie, które można uznać za korzystne dla kredytobiorców. Chodzi o możliwość zaprzestania spłaty rat kredytu już z chwilą doręczenia bankowi pozwu. Warto jednak zwrócić uwagę na jedno istotne pojęcie – doręczenie pozwu. Samo złożenie czy wysłanie pozwu do sądu nie daje jeszcze prawa do zaprzestania spłaty kredytu. Takie uprawnienie powstaje dopiero wtedy, gdy pozew zostanie skutecznie doręczony bankowi. W praktyce może to nastąpić kilka tygodni, a niekiedy nawet kilka miesięcy po wniesieniu pozwu. To bardzo istotna różnica, o której kredytobiorcy powinni pamiętać.

Radca prawny Artur Machciński: Ostatecznie ustawa weszła w życie w znacznie bardziej ograniczonym kształcie, niż pierwotnie zakładano. W pierwszych projektach przewidywano rozwiązania, które w większym stopniu sprzyjały bankom. Jednym z nich była możliwość potrącania wzajemnych roszczeń praktycznie aż do zakończenia postępowania przed sądem drugiej instancji. Na szczęście rozwiązanie to zostało usunięte w trakcie prac legislacyjnych. W efekcie najistotniejszą zmianą, jaką wprowadza ustawa, pozostaje możliwość zawieszenia spłaty rat kredytu od momentu doręczenia pozwu bankowi. Po stronie banków pojawiło się natomiast nowe uprawnienie – możliwość wytoczenia powództwa wzajemnego aż do zakończenia postępowania. To również jedna ze zmian, które wprowadza ustawa.Nie wydaje się, aby ustawa przyniosła jakieś przełomowe zmiany. W praktyce trudno oczekiwać, że znacząco wpłynie na sposób prowadzenia spraw frankowych. Moim zdaniem najważniejszym rozwiązaniem, a zarazem największą korzyścią dla kredytobiorców, pozostaje możliwość zawieszenia spłaty rat kredytu. To właśnie ten element będzie miał największe praktyczne znaczenie dla osób prowadzących spór z bankiem.

Radca prawny Stanisław Rachelski: Pozostałe rozwiązania przewidziane w ustawie, takie jak możliwość składania zeznań świadków na piśmie czy rozpoznawania spraw na posiedzeniu niejawnym, funkcjonowały już wcześniej. Nie są to więc zupełnie nowe instrumenty. Być może sędziowie będą teraz częściej korzystać z możliwości rozpoznawania spraw na posiedzeniu niejawnym. Dotychczas taka możliwość istniała, jednak w praktyce wykorzystywano ją stosunkowo rzadko. Zobaczymy, jak będzie wyglądało to po wejściu ustawy w życie. Warto również odpowiedzieć na kilka pytań, które bardzo często pojawiają się wśród kredytobiorców. Czy ustawa powoduje, że wszystkie kredyty frankowe stają się nieważne? Zdecydowanie nie. Ustawa nie przesądza o nieważności umów. Każda sprawa nadal będzie oceniana indywidualnie przez sąd. Czy trzeba składać dodatkowy wniosek o zawieszenie spłaty rat? Nie. Nowe przepisy przewidują, że zawieszenie następuje z mocy prawa, po spełnieniu ustawowych przesłanek. Czy ustawa gwarantuje szybsze wyroki? Takiej gwarancji nie ma. Być może w części spraw postępowania będą przebiegały sprawniej, ale nie spodziewam się, aby sama ustawa w sposób istotny przyspieszyła rozpoznawanie wszystkich spraw. Pojawia się również pytanie, czy warto wstrzymać się z wniesieniem pozwu i poczekać na kolejne orzeczenie TSUE, które ma zostać wydane 10 września. Panie Mecenasie, jak Pan to ocenia?

Radca prawny Artur Machciński: Osobiście nie czekałbym z wniesieniem pozwu. Moim zdaniem warto złożyć go już teraz. Spodziewam się, że orzecznictwo TSUE będzie nadal rozwijało się w tym samym kierunku, co dotychczas. Obecnie linia orzecznicza jest już w dużej mierze ukształtowana, dlatego nie oczekiwałbym przełomowych zmian po kolejnym wyroku. Ustawa wprowadza przede wszystkim niewielkie zmiany proceduralne. Największe znaczenie ma możliwość zaprzestania spłaty rat kredytu po doręczeniu pozwu bankowi. Pozostałe rozwiązania mają raczej usprawnić prowadzenie postępowań. Przykładem może być częstsze rozpoznawanie spraw na posiedzeniach niejawnych. Dla części kredytobiorców, zwłaszcza mieszkających za granicą, może to oznaczać, że nie będą musieli uczestniczyć w rozprawach ani stacjonarnie, ani zdalnie. Czy jednak nowe przepisy przełożą się na znaczące przyspieszenie wydawania wyroków? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli jeszcze poczekać. Dopiero praktyka pokaże, jaki będzie rzeczywisty wpływ ustawy na tempo prowadzonych postępowań.

Radca prawny Stanisław Rachelski: Warto również pamiętać, że ustawa nie obejmuje kredytów indeksowanych lub denominowanych do innych walut, takich jak euro, dolar amerykański czy jen. Nowe przepisy dotyczą wyłącznie kredytów frankowych. Oznacza to, że w przypadku kredytów powiązanych z innymi walutami nadal będą obowiązywały dotychczasowe zasady postępowania. Jeżeli kredytobiorca posiada taki kredyt i będzie chciał zawiesić obowiązek spłaty rat na czas procesu, konieczne będzie złożenie odrębnego wniosku do sądu o udzielenie odpowiedniego zabezpieczenia. To rozwiązanie nie następuje z mocy prawa, jak w przypadku kredytów objętych nową ustawą.

Radca prawny Artur Machciński: Można jednak powiedzieć, że nowe przepisy mogą pośrednio wpłynąć również na sprawy dotyczące kredytów powiązanych z euro czy innymi walutami. Jeżeli dzięki nowym rozwiązaniom sędziowie będą mogli sprawniej prowadzić postępowania dotyczące kredytów frankowych, w praktyce mogą zyskać więcej czasu na rozpoznawanie pozostałych spraw. W konsekwencji również kredytobiorcy posiadający kredyty powiązane z innymi walutami mogą odczuć pozytywne skutki tych zmian, choć ustawa nie obejmuje ich bezpośrednio. Oczywiście, czy tak się stanie, pokaże dopiero praktyka funkcjonowania nowych przepisów.

Dopiero praktyka pokaże, czy teoria znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Przejdźmy do drugiego tematu. Tym razem porozmawiamy o sankcji kredytu darmowego. W mediach pojawiają się nagłówki mówiące o lawinowo rosnącej liczbie pozwów dotyczących kredytów konsumenckich. Rzeczywiście obserwujemy wzrost zainteresowania analizą umów – widzimy to również w naszej kancelarii. Coraz więcej osób decyduje się sprawdzić, czy ich umowa kredytu lub pożyczki gotówkowej została zawarta zgodnie z przepisami. Skąd bierze się ten wzrost zainteresowania i dlaczego liczba takich spraw może jeszcze rosnąć? O komentarz poproszę mec. Artura Machcińskiego.

Radca prawny Artur Machciński: Rzeczywiście obserwujemy coraz większą liczbę spraw dotyczących sankcji kredytu darmowego. Można spodziewać się, że ten trend będzie się utrzymywał, zwłaszcza po ostatnich orzeczeniach, które zapadły w tym roku. Szczególne znaczenie ma wyrok TSUE z kwietnia 2026 r., w którym Trybunał wskazał, że banki nie mogą naliczać odsetek od kredytowanych kosztów. Tego rodzaju naruszenie może stanowić jedną z przesłanek do zastosowania przez sąd sankcji kredytu darmowego. Jeżeli sąd zastosuje sankcję kredytu darmowego, kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu wyłącznie otrzymanego kapitału, bez odsetek i pozostałych kosztów kredytu. To bardzo istotna korzyść dla konsumentów. Można przypuszczać, że orzecznictwo będzie rozwijało się właśnie w tym kierunku, choć oczywiście należy poczekać na kolejne wyroki TSUE oraz sądów powszechnych, które będą doprecyzowywać sposób stosowania tych przepisów w praktyce. Już dziś jednak pierwsze orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej są wyraźnie korzystne dla kredytobiorców.

Radca prawny Stanisław Rachelski: Związek Banków Polskich informuje, że wpłynęło już około 60 tysięcy nowych reklamacji dotyczących sankcji kredytu darmowego. Łącznie na koniec marca było ich już ponad 100 tysięcy. Trzeba jednak pamiętać, że reklamacja nie jest jeszcze sprawą sądową. To dopiero pierwszy etap procedury, która może prowadzić do dochodzenia roszczeń związanych z sankcją kredytu darmowego. Można się spodziewać, że liczba takich spraw będzie nadal rosła. Na rynku pojawia się coraz więcej podmiotów specjalizujących się w tego typu postępowaniach. Działają również fundusze, które odkupują roszczenia dotyczące kredytów i pożyczek konsumenckich o wartości do 255 550 zł. Wszystko wskazuje więc na to, że zainteresowanie sankcją kredytu darmowego będzie się zwiększać, a dla sektora bankowego będzie to coraz większe wyzwanie.

Radca prawny Artur Machciński: Kwestia przedawnienia roszczeń banku nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście instytucja przedawnienia istnieje i sądy powinny ją stosować, jednak nie oznacza to automatycznie, że w każdej sprawie bank utraci możliwość dochodzenia zwrotu kapitału. Co do zasady, po prawomocnym stwierdzeniu nieważności umowy kredytowej strony powinny się wzajemnie rozliczyć. Oznacza to, że każda ze stron zwraca drugiej to, co od niej otrzymała. Zdarza się jednak, że niektórzy kredytobiorcy wychodzą z założenia, iż skoro roszczenie banku mogło ulec przedawnieniu, to nie muszą zwracać otrzymanego kapitału. Takie podejście może okazać się ryzykowne. Nie ma bowiem pewności, że w każdej sprawie sąd uwzględni zarzut przedawnienia. Nawet jeżeli upłynął trzyletni termin, okoliczności konkretnej sprawy mogą mieć wpływ na ocenę sądu. W praktyce może to oznaczać, że kredytobiorca, który nie rozliczy się z bankiem, będzie musiał nie tylko zwrócić kapitał, ale również zapłacić odsetki za opóźnienie. Oczywiście istnieją instrumenty procesowe, takie jak zarzut potrącenia, z których można skorzystać w toku postępowania. Nie można jednak z góry zakładać, że sąd w każdej sprawie podzieli taką argumentację. Może uznać, że zachodzą okoliczności uzasadniające odmienne rozstrzygnięcie. Dlatego nie rekomendowałbym przyjmowania założenia, że przedawnienie automatycznie zwalnia kredytobiorcę z obowiązku rozliczenia się z bankiem. Każdą sprawę należy analizować indywidualnie, ponieważ pochopne decyzje mogą prowadzić do niekorzystnych konsekwencji finansowych.

Radca prawny Stanisław Rachelski: W takich sprawach warto przede wszystkim skorzystać z profesjonalnej pomocy. Podejmowanie decyzji wyłącznie na podstawie ogólnych informacji czy własnych przypuszczeń może niepotrzebnie zwiększyć ryzyko popełnienia błędu. Odpowiednio dobrana strategia pozwala ograniczyć ryzyko, również w zakresie rozliczeń z bankiem i ewentualnych odsetek związanych ze zwrotem kapitału. Trzeba pamiętać, że każda sprawa jest inna. Zarówno stan faktyczny, jak i sytuacja prawna konkretnego kredytobiorcy wymagają indywidualnej analizy. Dlatego zachęcam, aby przed podjęciem jakichkolwiek decyzji skorzystać z pomocy doświadczonych pełnomocników, którzy ocenią sytuację i wskażą najbezpieczniejsze rozwiązanie.

Na zakończenie warto przypomnieć o jeszcze jednej ważnej kwestii. Jeżeli otrzymują Państwo z banku propozycję ugody, aneksu do umowy lub innego dokumentu, zachęcamy, aby przed jego podpisaniem skonsultować się z kancelarią lub swoim pełnomocnikiem. Taka konsultacja może uchronić Państwa przed podjęciem decyzji, która w przyszłości będzie miała niekorzystne konsekwencje prawne lub finansowe, w tym wpłynie na sposób rozliczeń z bankiem. To już wszystkie tematy, które przygotowaliśmy na dzisiejsze spotkanie. Zapraszam Państwa już jutro o godzinie 14:00 na webinar poświęcony kredytom złotowym opartym na wskaźniku WIBOR. Coraz więcej kredytobiorców decyduje się dochodzić swoich praw przed sądem, dlatego warto dowiedzieć się, jakie są aktualne możliwości i czego można spodziewać się w takich postępowaniach. Zachęcam również do odwiedzania naszej strony internetowej oraz naszych profili w mediach społecznościowych. Na bieżąco komentujemy najważniejsze orzeczenia sądów krajowych i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a także wyjaśniamy zmiany, które mogą mieć znaczenie dla kredytobiorców. Dziękuję Panom Mecenasom za dzisiejsze komentarze. Dziękuję również Państwu za poświęcony czas i zapraszam na kolejne spotkania z ekspertami Kancelarii Rachelski i Wspólnicy.

Autor wpisu oraz
Mistrz prawa na stronie rachelski.pl

Anna Domin

Anna Domin

DYREKTOR MARKETINGU

Filozof, Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych, Instytut Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie kreowanie wizerunku w oparciu o strategię marketingową 360, Specjalizuje się w obszarach związanych z marketingiem i PR, budowaniem doświadczania z marką i kreowaniem efektywnej komunikacji z rynkiem. Jej publikacje ukazywały się na łamach takich tytułów jak: Marketing i Biznes, Magazif, Design Alive, Architecture Snob, Architect@Work.