14 maja 2026
Anna Domin
Chaos wokół Getin Noble Banku i nowy trend w sądach.
Dzień dobry Państwu, witamy na kolejnym spotkaniu z Kancelarią Rachelski i Wspólnicy, podczas którego omawiamy najważniejsze nagłówki oraz informacje medialne z minionego tygodnia. Przyglądamy się przede wszystkim tematom istotnym dla kredytobiorców — zarówno tych, którzy zaciągnęli kredyty powiązane z walutą obcą, jak i osób posiadających kredyty złotowe oraz pożyczki konsumenckie. Dzisiejsze doniesienia skomentują dla Państwa mec. Stanisław Rachelski oraz Mecenas Jagodę Knopp.
Przejdźmy od razu do pierwszego tematu, który w minionym tygodniu mocno wybrzmiewał w mediach. Chodzi o sytuację frankowiczów Getin Noble Banku i spór wokół działań syndyka oraz instytucji państwowych. To szczególnie trudna i nietypowa sytuacja dla kredytobiorców, którzy zawarli umowy kredytów frankowych z Getin Noble Bankiem i nadal czekają na realne rozstrzygnięcia swoich spraw. O komentarz do tego tematu poproszę w pierwszej kolejności mec. Stanisława Rachelskiego.
radca prawny Stanisław Rachelski: Rzeczywiście wydarzyło się coś, co na początku mogło budzić nadzieję wśród frankowiczów Getin Noble Banku. Pojawiła się informacja o zawieszeniu licencji syndyka Marcina Kubiczka, co mogło sugerować, że nie będzie już pełnił funkcji syndyka masy upadłości Getin Noble Banku. Te nadzieje jednak na razie się nie ziściły. Do sprawy włączył się sąd rejonowy, który uznał, że Marcin Kubiczek nadal pozostaje syndykiem i będzie prowadził postępowanie upadłościowe banku. Co prawda wyznaczono zastępcę syndyka, co może oznaczać, że samo postępowanie będzie przebiegało sprawniej. Być może ograniczone zostaną także wydatki, o których informowały media, związane między innymi z korzystaniem z usług doradców prawnych czy działań PR. Na ten moment zmiany na stanowisku syndyka jednak nie ma. Czy do niej dojdzie, okaże się w toku dalszych działań sądu. Cała sytuacja pokazuje natomiast pewien chaos decyzyjny. Jeden organ podejmuje określone rozstrzygnięcie, drugi reaguje inaczej, a kredytobiorcy nadal pozostają w niepewności. Dla frankowiczów najważniejsze jest dziś to, aby postępowanie upadłościowe było prowadzone szybko, sprawnie i bez działań, które mogłyby utrudniać wierzycielom dochodzenie swoich praw. Samo nagłośnienie sprawy syndyka może jednak przynieść pozytywny skutek. Być może większa kontrola społeczna i medialna sprawi, że postępowanie będzie prowadzone z większą starannością, transparentnością i realnym poszanowaniem interesów wierzycieli.
adwokat Jagoda Knopp: Rzeczywiście, w ostatnich dwóch tygodniach sytuacja wokół syndyka Getin Noble Banku była bardzo dynamiczna. Na dziś wiemy już, jak wskazał mec. Rachelski, że Marcin Kubiczek pozostaje na stanowisku syndyka. Jeśli chodzi natomiast o same sprawy kredytobiorców, to postępowania nadal są prowadzone. Z naszych obserwacji i prowadzonych przez kancelarię spraw wynika, że sądy co do zasady nie zawieszają tych postępowań, tylko procedują je dalej i wydają orzeczenia. Z perspektywy pojedynczego kredytobiorcy sytuacja nie przyniosła więc zasadniczej zmiany w samym toku procesu. Warto jednak podkreślić, że sąd ma przyjrzeć się dokładniej działaniom syndyka, sposobowi prowadzenia spraw oraz podnoszonym wobec niego zarzutom. Sprawa nie jest jeszcze zakończona, syndyk zapowiada odwołanie od decyzji o zawieszeniu licencji, dlatego temat z pewnością będzie miał dalszy ciąg.
radca prawny Stanisław Rachelski: Tak, ale pojawił się nowy element tej sytuacji, został wyznaczony zastępca syndyka, Wojciech Ryszard Zymek, czyli syndyk z dużym, blisko dwudziestoletnim doświadczeniem. Być może wpłynie to na usprawnienie samego postępowania upadłościowego i pozwoli na jego sprawniejsze prowadzenie. Niewykluczone również, że będzie to pewnego rodzaju etap przejściowy przed ewentualnymi dalszymi decyzjami dotyczącymi samego Marcina Kubiczka. Na tym etapie trzeba jednak poczekać na rozwój wydarzeń i dalsze rozstrzygnięcia sądu.
Przejdźmy do kolejnego tematu, który również pojawiał się w mediach. Tym razem chodzi o sytuację osób, które spłaciły kredyt frankowy wiele lat temu. W jednym z artykułów zwrócono uwagę na raport kwartalny mBanku, z którego wynika, dlaczego, mimo spłaty kredytu, wielu kredytobiorców nadal decyduje się na pozwanie banku. Widzimy również kolejne raporty finansowe banków za ubiegły rok, które pokazują, że sektor bankowy pozostaje w bardzo dobrej kondycji finansowej. O komentarz do tego tematu poproszę mec. Knopp.
adwokat Jagoda Knopp: mBank w swoim raporcie za pierwszy kwartał 2026 roku wskazał bardzo dobre wyniki finansowe, które zaskoczyły nawet analityków. Jedną z przyczyn tej sytuacji jest to, że bank ma obecnie coraz mniej aktywnych spraw frankowych. Widać to także w poziomie rezerw przeznaczanych na ryzyko związane z tymi postępowaniami. Dla porównania w pierwszym kwartale 2025 roku mBank przeznaczył na ten cel 662 mln zł, natomiast w pierwszym kwartale 2026 roku już tylko 73 mln zł. Z raportu wynika również, że bank zawiera coraz więcej ugód z kredytobiorcami, co pozwala mu ograniczać liczbę spraw zakończonych wyrokiem i w ten sposób kontrolować koszty. Co istotne, obecnie coraz większą część postępowań przeciwko mBankowi stanowią sprawy dotyczące kredytów już spłaconych. I właśnie tej grupy kredytobiorców bank może dziś obawiać się najbardziej. Chodzi bowiem o ponad 30 tysięcy umów. Jeżeli osoby, które spłaciły już kredyty frankowe, zdecydują się wystąpić na drogę sądową, może to ponownie oznaczać dla banku istotne obciążenie finansowe. To pokazuje jednak także drugą stronę tej sytuacji: banki mają środki na rozliczenia z kredytobiorcami. Dlatego osoby, które spłaciły kredyt frankowy wiele lat temu, nadal powinny rozważyć dochodzenie swoich roszczeń. To pokazuje, że po stronie banku są środki na rozliczenie także tych umów, które zostały już całkowicie spłacone. Możliwość dochodzenia roszczeń przez kredytobiorców istniała oczywiście od dawna, ale obecne dane finansowe pokazują to bardzo wyraźnie: mBank dysponuje zasobami, aby mierzyć się również ze sprawami dotyczącymi zakończonych już umów kredytowych.
radca prawny Stanisław Rachelski: Warto dodać, że mBank przegrywa zdecydowaną większość spraw frankowych według dostępnych danych jest to niemal 99,5% postępowań. Tak wysoki współczynnik przegranych pokazuje, że również osoby, które spłaciły już kredyt frankowy, ale nie zdecydowały się jeszcze na proces, mogą mieć bardzo duże szanse na korzystne rozstrzygnięcie. Dlatego warto skorzystać z analizy umowy i sprawdzić, czy możliwe jest dochodzenie roszczeń wobec banku. Dla wielu kredytobiorców może to oznaczać realną szansę na odzyskanie znacznych środków, także w przypadku umów zakończonych wiele lat temu.
adwokat Jagoda Knopp: Warto jeszcze dodać, że jak wynika z raportu, ale także z naszego doświadczenia procesowego, mBank coraz częściej rezygnuje ze składania apelacji w sprawach, które przegrywa w pierwszej instancji. Oznacza to, że bank nie zawsze decyduje się już na dalsze prowadzenie sporu i generowanie kolejnych kosztów postępowania. W praktyce część spraw kończy się więc szybciej, bez konieczności oczekiwania na rozstrzygnięcie sądu drugiej instancji.
Podobne zmiany w strategii procesowej można zresztą zauważyć również w przypadku innych banków. Coraz częściej instytucje finansowe podejmują decyzje, które mają prowadzić do szybszego zakończenia sporów czy to z korzyścią dla kredytobiorców, czy z perspektywy ograniczania kosztów po stronie samych banków. Każdą sytuację oczywiście trzeba oceniać indywidualnie, jednak niewątpliwie wpływa to na skrócenie czasu trwania części postępowań.
To już wszystkie tematy, które przygotowaliśmy dla Państwa na dziś. Zachęcamy do przesyłania umów do bezpłatnej analizy, aby indywidualnie ocenić Państwa sytuację oraz sprawdzić, jakie roszczenia mogą przysługiwać wobec banku. Warto pamiętać, że dotyczy to także kredytów już spłaconych, w wielu przypadkach nadal istnieje możliwość odzyskania znaczących kwot. Dziękuję Państwu za uwagę. Dziękuję mecenasom za komentarze i do zobaczenia podczas kolejnego spotkania. Życzymy Państwu miłego dnia.
Autor wpisu oraz Mistrz prawa na stronie rachelski.pl
Anna Domin
DYREKTOR MARKETINGU
Filozof, Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych, Instytut Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie kreowanie wizerunku w oparciu o strategię marketingową 360, Specjalizuje się w obszarach związanych z marketingiem i PR, budowaniem doświadczania z marką i kreowaniem efektywnej komunikacji z rynkiem. Jej publikacje ukazywały się na łamach takich tytułów jak: Marketing i Biznes, Magazif, Design Alive, Architecture Snob, Architect@Work.