19 listopada 2025
Anna Domin
Przełom w sprawie Getin Banku
Dzień dobry Państwu.
Witamy Państwa na spotkaniu z mecenasami z kancelarii Rachelski & Wspólnicy, którzy – jak zawsze – tłumaczą, objaśniają i komentują dla Państwa nagłówki pojawiające się w mediach, a dotyczące kredytobiorców. Dziś specjalnie wyjaśniać i komentować tytuły minionego tygodnia będą dla Państwa eksperci z kancelarii Rachelski & Wspólnicy Pan mecenas Stanisław Rachelski i Mecenas Artur Machciński.
Frankowicze z Getin Bank i nowe otwarcie
I przejdźmy do pierwszego tytułu: „Frankowicze z Getin Bank i nowe otwarcie.” Wreszcie pojawiło się przełomowe zarządzenie sędziego–komisarza, które – jak mówią media – „zmieni wszystko”. Co tak naprawdę zmieni? W kogo uderza? Bo chyba najbardziej w syndyka. I tutaj proszę o komentarz jako pierwszego mecenas Rachelskiego.
Radca prawny Stanisław Rachelski: No tak, to jest dobra informacja dla tych wszystkich, którzy mają kredyty w Getin Banku. Myślę, że to już był najwyższy czas, żeby jednak coś z tym problemem, szczególnie z postępowaniem syndyka, zrobić. Bo syndyk zachowywał się, można powiedzieć, troszeczkę… w taki sposób, żeby utrudnić życie wszystkim frankowiczom z Getin Banku. Można powiedzieć też: cyniczne, różne i aroganckie propozycje… gra na zwłokę, przeciąganie tylko po to, żeby jednak nie dopuścić — czy utrudnić życie — wszystkim, którzy mają kredyty w Getin Banku. Tymczasem komisarz zarządził, że ma zostać przygotowany projekt ugód dla wszystkich kredytobiorców, a nie tylko dla wybranej części.
I co jest – moim zdaniem – najważniejsze: wreszcie został określony termin sporządzenia listy wierzytelności. Od dawna na to czekamy, a ta lista jest podstawą do tego, żeby dokonywać dalszych rozliczeń i zobaczyć, jak to wszystko wygląda po stronie aktywów i pasywów. To jest bardzo dobra wiadomość. Generalnie można powiedzieć, że na tym rozwiązaniu wygrają kredytobiorcy, bo całe postępowanie będzie prowadzone w sposób bardziej rzetelny i – w miarę możliwości – uczciwy.
Propozycje ugód dla kredytobiorców
Radca prawny Artur Machciński: Faktycznie, jest to bardzo dobra informacja — tak jak mecenas wcześniej zauważył. Po pierwsze, sędzia-komisarz stwierdził, że syndyk powinien kierować do kredytobiorców zdecydowanie więcej propozycji ugód. Takie ugody powinny trafić do większości osób, które zawarły kredyty w Getin Banku. Mogę potwierdzić, że pierwsze propozycje ugód zaczynają już wpływać do naszej kancelarii. Oczywiście każdą z nich trzeba będzie dokładnie przeanalizować. Warto również zwrócić uwagę na to, że sędzia-komisarz de facto nakazał syndykowi, aby w sprawach frankowych zaprzestał składania apelacji i zażaleń. Jest to istotna zmiana, która może znacząco usprawnić dalszy przebieg postępowań. Sędzia-komisarz zwrócił również uwagę, że składanie takich pism procesowych niepotrzebnie wydłuża postępowanie i generuje dodatkowe koszty, które finalnie obciążają masę upadłości.Jeżeli więc rzeczywiście zostanie to ograniczone, możemy mieć nadzieję, że wyroki sądów pierwszej instancji będą szybciej się uprawomocniać.
Radca prawny Stanisław Rachelski: Dobrze, że sprawa Getinu co jakiś czas była nagłaśniana — szczególnie w kontekście działań syndyka. Zainteresowanie się tą sytuacją przez odpowiednie służby prawdopodobnie spowodowało, że również sędzia poczuł, iż powinien podjąć konkretne działania. I faktycznie je podjął.
Klaudia Krzyżanowska
Opiekun Klienta
Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.
Darmowa analiza umowy
Zwrot w wojnie o franki – mniej procesów, więcej porozumień z bankami
Tak, przejdźmy do drugiego tematu. „Zwrot w wojnie o franki: mniej procesów, więcej porozumień z bankami.” Czy rzeczywiście tak jest?… tutaj o komentarz jako pierwszego poproszę mecenasa Machcińskiego.
Radca prawny Artur Machciński: Faktycznie można powiedzieć, że tych spraw frankowych jest teraz nieco mniej na wokandzie. Wynika to z tego, że banki rzeczywiście proponują coraz więcej ugód klientom, którzy zawarli z nimi umowy kredytowe. W efekcie część postępowań jest umarzana, co przekłada się na mniejszą liczbę spraw trafiających do sądów. Pod tym względem na pewno widać spadek obciążenia. Czy to przyspieszy prowadzenie pozostałych spraw? Być może tak, choć oczywiście nie musi. Mam jednak nadzieję, że rzeczywiście wpłynie to pozytywnie na tempo postępowań, a czy faktycznie tak będzie — to już pokaże czas.
Radca prawny Stanisław Rachelski: Tak, wszystko zmierza w kierunku tego, żeby postępowania trochę przyspieszyć, ale czy faktycznie przyspieszają? No, nie zawsze tak to wygląda. Na pewno ugód jest więcej. Banki są bardziej agresywne i zdeterminowane, żeby stracić jak najmniej — żeby kredytobiorcy jednak coś jeszcze zapłacili. Nawet po zawarciu ugody, bo pamiętajmy: ugoda zazwyczaj kończy się tym, że mimo wszystko bank na niej zarabia. Bank nigdy nie jest „na minusie” — tu w grę wchodzi tylko pytanie, ile zarobi. Każda ugoda to jest dla banku zysk. Dla systemu sądowego oczywiście oznacza to mniej spraw. Teoretycznie powinno to przyspieszyć postępowania, ale czy tak się dzieje? Opinie są różne. Statystyki pokazują, że w niektórych sądach okręgowych sędziowie orzekają bardzo szybko, a w innych — w ciągu miesiąca zapada zaledwie kilka orzeczeń. I to jest zastanawiające.
Problemy z kredytami w innych walutach
Anna Domin: To na pewno — banki zawsze są „na plusie”, jak to się mówi, a jeśli mówimy o kredytach walutowych, to nie dotyczy to już tylko frankowiczów. Coraz częściej problem tak zwanych toksycznych kredytów pojawia się również u osób, które zaciągnęły zobowiązania w euro, dolarach czy jenach. Mecenasi mogą potwierdzić, że tacy klienci również trafiają do naszej kancelarii.
Radca prawny Stanisław Rachelski: Przed chwilą podpisałem umowę na prowadzenie sprawy dotyczącej kredytu w euro. Pan przyjechał aż z Łodzi. Więc te kwestie kredytów w euro będą się pojawiały coraz częściej. Jest naprawdę sporo takich umów i nie wszyscy mieli — ani mają — świadomość, że tego typu umowy również można podważyć. Dotyczy to zarówno umów w euro, jak i w dolarach. Wczoraj podpisaliśmy nawet umowę dotyczącą kredytu opartego na jenach. Ta część rynku jest jeszcze do zagospodarowania — i do odzyskania nadpłaconych pieniędzy. Frankowicze mają obecnie pewien niepokój związany z projektowanymi regulacjami prawnymi, które — teoretycznie — miałyby ułatwić im życie. W naszej ocenie nie do końca tak jest. Bardziej wygląda to na efekt silnego lobbingu banków. Chodzi przede wszystkim o próbę ograniczenia postępowań opartych na zasadzie dwóch kondykcji i zastąpienie ich teorią salda, która w polskim prawie cywilnym po prostu nie istnieje. Zresztą Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się w tej kwestii jasno: stosuje się zasadę dwóch kondykcji, ale banki próbują. Zobaczymy, jak to się ułoży. I to jest właśnie źródło niepokoju wielu frankowiczów. Natomiast sprawy dotyczące kredytów w euro toczą się spokojnie, według normalnej procedury. I myślę, że finalnie to właśnie eurowicze wygrają — wszyscy ci, którzy zdecydują się iść do sądu i walczyć o uznanie swoich umów za toksyczne, a w konsekwencji nieważne.
Ustawa frankowa – wątpliwości co do wejścia ustawy w życie
Radca prawny Artur Machciński: Ta nowa ustawa, o której teraz robi się coraz głośniej, tzw. ustawa frankowa, zgodnie z nazwą miałaby dotyczyć kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim. Natomiast kredyty w innych walutach — euro, dolarach czy jenach — będą wyłączone spod jej postanowień. Przy czym absolutnie nie ma pewności, że ta ustawa w ogóle wejdzie w życie i muszę powiedzieć, że mam w tym zakresie sporo wątpliwości. Oczywiście klienci dzwonią, pytają, dopytują, co będzie dalej i jak to rozwiązanie może wyglądać. Natomiast czy ta ustawa rzeczywiście wejdzie — to dopiero zobaczymy.
Radca prawny Stanisław Rachelski: Mnie również się wydaje, że szanse na wejście tej ustawy są raczej niewielkie. Natomiast w takim kształcie, w jakim została zaprezentowana, byłaby zdecydowanie niekorzystna dla frankowiczów. Banki mogłyby bowiem składać zarzut potrącenia aż do momentu wydania prawomocnego wyroku, co skutkowałoby tym, że frankowicze straciliby bardzo dużo na odsetkach. Tak jak wspomniałem — kredyty powiązane z innymi walutami są z tego wyłączone.
Można więc powiedzieć, że ustawa frankowa, która miała przynieść frankowiczom korzyści, w rzeczywistości takich korzyści raczej nie przyniesie, jeśli weszłaby w życie, a w przypadku pozostałych walut jest całkowicie wyłączona, więc — paradoksalnie — można mówić o „szczęściu w nieszczęściu”, że kredytobiorców w euro, dolarach czy jenach ta ustawa w ogóle nie będzie dotyczyła.
Klaudia Krzyżanowska
Opiekun Klienta
Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.
Darmowa analiza umowy
O tej ustawie jest cały czas głośno — wspominamy o niej właściwie co dwa tygodnie — ale póki co nic w tej kwestii się nie zmienia, dlatego zachęcam Państwa po prostu do robienia swojego: do sprawdzenia swoich umów kredytowych i skorzystania z bezpłatnej analizy w kancelarii Rachelski & Wspólnicy. Niezależnie od tego, czy mają Państwo kredyt złotówkowy, w euro, dolarach czy we frankach, warto przesłać nam umowę. Przeanalizujemy ją i sprawdzimy, czy można coś w danej sprawie zrobić. Dziękuję za wysłuchanie dzisiejszego omówienia nagłówków pojawiających się w mediach. Życzę Państwu miłego dnia. Do widzenia.
Z artykułu dowiesz się:
- O przełomowym zarządzeniu sędziego-komisarza w sprawie Getin Banku.
- Jakie korzyści mogą wyniknąć dla kredytobiorców z tego zarządzenia.
- Dlaczego syndyk Getin Banku spotkał się z krytyką prawników.
- O planowanych usprawnieniach w rozliczeniach wierzytelności frankowiczów.
- Jakie zmiany w podejściu banków do ugód zaszły w kontekście kredytów frankowych.
- Dlaczego liczba spraw frankowych w sądach może ulec zmniejszeniu.
- Jak wygląda sytuacja kredytobiorców posiadających umowy w euro, dolarach i jenach.
- O potencjalnych zmianach legislacyjnych dotyczących kredytów frankowych.
- Dlaczego kancelarie prawne sugerują kredytobiorcom analizę umów kredytowych.
- Jak obniżenie liczby procesów może wpłynąć na sądowy system orzeczniczy.
Autor wpisu oraz Mistrz prawa na stronie rachelski.pl
Anna Domin
DYREKTOR MARKETINGU
Filozof, Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych, Instytut Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie kreowanie wizerunku w oparciu o strategię marketingową 360, Specjalizuje się w obszarach związanych z marketingiem i PR, budowaniem doświadczania z marką i kreowaniem efektywnej komunikacji z rynkiem. Jej publikacje ukazywały się na łamach takich tytułów jak: Marketing i Biznes, Magazif, Design Alive, Architecture Snob, Architect@Work.