Banki tracą przewagę - Kancelaria Prawna Rachelski & Wspólnicy

3 września 2025

Anna Domin

Banki tracą przewagę: nowe wyroki i strategie w sprawach kredytowych

Dzień dobry Państwu, witamy na porannej prawniczej prasówce. Jak co tydzień objaśniamy, tłumaczymy i wyjaśniamy najważniejsze tytuły prasowe i informacje dotyczące kredytobiorców – zarówno tych posiadających kredyty złotówkowe, jak i walutowe. Często poruszamy także temat sankcji kredytu darmowego. Co przygotowaliśmy dla Państwa tym razem? Jakie zagadnienia skomentują nasi eksperci? O tym zaraz się przekonamy. Dzisiejsze nagłówki z minionego tygodnia będą komentować dla Państwa mecenasi Stanisław Rachelski i Anita Rutkowska.

Przejdźmy teraz do pierwszego tematu, który dotyczy kredytów złotówkowych. Coraz częściej sądy kwestionują w umowach kredytowych i pożyczkowych wskaźnik WIBOR, wskazując na brak transparentności klauzul dotyczących zmiennego oprocentowania. To kluczowe orzeczenia, które mogą mieć ogromne znaczenie dla tysięcy kredytobiorców. W naszej kancelarii również obserwujemy rosnące zainteresowanie analizą umów złotówkowych – coraz więcej osób decyduje się na wystąpienie do sądu w celu ich zakwestionowania. O komentarz do tego pierwszego artykułu poproszę pana mecenasa Rachelskiego.

Kwestionowanie WIBOR-u w kredytach złotówkowych

Mecenas Stanisław Rachelski: Mamy kolejny wyrok, w którym sąd stwierdził, że postanowienia umowy kredytu dotyczące zmiennego oprocentowania, opartego na wskaźniku WIBOR, były wadliwe. Wskazano na naruszenie obowiązków informacyjnych po stronie banku, co w konsekwencji doprowadziło do uznania, że mamy do czynienia z sankcją kredytu darmowego, zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim. Jak widać, sędziowie – może jeszcze nie masowo, ale konsekwentnie – uchylają takie umowy. To sprawia, że rośnie zainteresowanie kredytobiorców możliwością „uwolnienia się” od WIBOR-u, wskaźnika, który w praktyce pozostaje dla konsumentów niejasny i trudny do zweryfikowania. Warto zauważyć, że w wielu umowach brak jest precyzyjnej informacji o samej istocie WIBOR-u. Nawet pracownicy banków często nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, czym dokładnie jest ten wskaźnik, jak się kształtuje i na jakiej metodologii opiera. Brak transparentnego przedstawienia podstaw prawnych oraz zasad ustalania WIBOR-u jest jednym z kluczowych argumentów podważających ważność tych postanowień umownych. Konsument nie ma więc realnej możliwości oceny i zweryfikowania, skąd bierze się wysokość oprocentowania jego kredytu.

Kontynuacja krytyki WIBOR-u przez sądy

Mecenas Anita Rutkowska: Szanowni Państwo, w ostatnich tygodniach w orzecznictwie sądów powszechnych pojawiły się dwa interesujące rozstrzygnięcia dotyczące stosowania wskaźnika WIBOR. Warto zwrócić uwagę, że sądy nie czekały na nadchodzące orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, lecz samodzielnie oceniły zgodność klauzul odsyłających do tego wskaźnika z obowiązującymi przepisami prawa krajowego i unijnego. Pierwsze orzeczenie, wydane przez Sąd Rejonowy w Grodzisku Mazowieckim, dotyczyło kredytu konsumenckiego.

Niewypełnienie obowiązków informacyjnych przez banki

Sąd uznał, że bank rażąco naruszył obowiązki informacyjne wobec klientów, ponieważ nie wyjaśnił im istoty wskaźnika WIBOR, metodologii jego ustalania ani czynników wpływających na jego zmienność. Podkreślono, że samo podpisanie przez konsumentów oświadczenia o ryzyku zmiennej stopy procentowej czy przedstawienie symulacji wysokości rat nie wystarcza do spełnienia wymogu transparentności. Klient musi wiedzieć nie tylko, że rata może wzrosnąć, ale przede wszystkim jak działa mechanizm, który ten wzrost powoduje – kto ustala wskaźnik, na podstawie jakich procedur i jakie czynniki wpływają na jego poziom. W konsekwencji sąd zastosował sankcję kredytu darmowego, przewidzianą w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, co oznaczało, że kredytobiorca zobowiązany był zwrócić jedynie kapitał – bez odsetek i prowizji. To bardzo istotny sygnał dla rynku: brak przejrzystego, rzetelnego poinformowania klienta o mechanizmie oprocentowania i o kosztach kredytu może prowadzić do daleko idących konsekwencji dla banku. Drugie orzeczenie, wydane przez Sąd Okręgowy w Warszawie, dotyczyło umowy pożyczki zawartej między przedsiębiorcami. Tutaj również sąd zakwestionował klauzulę oprocentowania opartą na WIBOR-ze, uznając ją za nieprecyzyjną i nieweryfikowalną. Pożyczkobiorca nie miał możliwości samodzielnego ustalenia rzeczywistych kosztów pożyczki, co naruszało zasady transparentności i lojalności kontraktowej. Oba rozstrzygnięcia – mimo że dotyczą różnych sytuacji i różnych kategorii stron – łączy wspólny mianownik: wymóg pełnej transparentności mechanizmów oprocentowania. Zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy muszą mieć realną możliwość oceny kosztów zobowiązania oraz zrozumienia zasad ustalania stóp procentowych.

Mecenas Stanisław Rachelski: Te orzeczenia mają w zamyśle prowadzić do tego, aby zasady współpracy – zarówno między konsumentami a bankami, jak i pomiędzy przedsiębiorcami – opierały się na uczciwości i lojalności w relacjach finansowych, a nie na wykorzystywaniu przewagi jednej ze stron.

Klaudia Krzyzanowska

Klaudia Krzyżanowska

Opiekun Klienta

Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.

Darmowa analiza umowy

No właśnie, przewaga banków na rynku polskim jest wciąż bardzo silna i do tego nawiązuje nasz drugi temat. Dlaczego kredyty w Polsce należą do jednych z najdroższych w Europie? Przyczyn jest kilka – nie chodzi wyłącznie o podatek bankowy, ale także o szereg innych czynników wpływających na wysokość kosztów kredytów.

Dlaczego kredyty w Polsce są jednymi z najdroższych w Europie?

O komentarz w tej sprawie jako pierwszą poproszę panią mecenas Anitę Rutkowską.

Mecenas Anita Rutkowska: Szanowni Państwo, w debacie publicznej bardzo często wskazuje się na tzw. podatek bankowy, wprowadzony w 2016 roku, jako główną przyczynę wysokich kosztów kredytów w Polsce. Faktycznie, tuż po jego wprowadzeniu marże kredytowe wzrosły o około 0,4 punktu procentowego, co potwierdzają również dane Narodowego Banku Polskiego. Jednak po niemal dekadzie funkcjonowania tego podatku możemy stwierdzić jednoznacznie: nie tłumaczy on całej różnicy między Polską a średnią europejską. Nawet gdyby dziś został zniesiony, kredyty w Polsce pozostałyby jednymi z najdroższych w Europie. Trzeba podkreślić, że polski sektor bankowy osiąga rekordowe wyniki finansowe – w 2024 roku banki zarobiły łącznie około 42 mld zł netto, a tylko w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2025 roku już ponad 21 mld zł. Rentowność banków w Polsce należy obecnie do najwyższych w Europie. Innymi słowy, wysokie marże kredytowe wynikają nie tylko z kosztów czy podatków, ale także z przyjętej strategii biznesowej, nastawionej na maksymalizację zysku. Drugim istotnym czynnikiem jest struktura rynku – w praktyce o klientów hipotecznych konkurują jedynie największe banki, a różnice w ofertach sprowadzają się zwykle do ułamków punktu procentowego. Niektóre instytucje wręcz świadomie ustalają stawki na poziomie zaporowym, aby ograniczyć akcję kredytową. Nie można też pominąć polityki pieniężnej – oprocentowanie kredytów w Polsce jest wyższe niż w strefie euro, ponieważ Narodowy Bank Polski utrzymuje wyższe stopy referencyjne, walcząc w ten sposób z inflacją. Banki wykorzystały tę sytuację podwójnie: błyskawicznie podnosząc raty kredytów, a oprocentowanie depozytów podnosząc wolniej i mniej chętnie.

Wpływ regulacji prawnych na koszty kredytów

Na koszt kredytu wpływają także regulacje prawne – m.in. przepisy dotyczące wcześniejszej spłaty kredytów o stałym oprocentowaniu. Ponieważ banki nie mogą pobierać realnej rekompensaty za nadpłatę, kalkulują ten koszt z góry i doliczają go do marży. Podobny efekt wywołują inne działania państwa, takie jak wakacje kredytowe czy niejasne przepisy podatkowe. Każda tego rodzaju interwencja zwiększa ryzyko regulacyjne, a w konsekwencji banki stają się jeszcze bardziej zachowawcze przy ustalaniu cen kredytów. Fakty są więc takie, że sektor bankowy w Polsce osiąga ponadprzeciętne zyski, a ograniczona konkurencja nie zmusza go do obniżania marż. To jedna z głównych przyczyn, dla których kredyty w Polsce pozostają jednymi z najdroższych w Europie.

Ograniczona konkurencja na rynku kredytowym

Mecenas Stanisław Rachelski: Można powiedzieć, że w Polsce właściwie nie ma realnej konkurencji na rynku kredytowym. Prawdziwa konkurencja mogłaby zaistnieć dopiero wtedy, gdyby rynek został otwarty i banki zagraniczne mogłyby udzielać kredytów na takich samych zasadach jak banki krajowe. Wtedy okazałoby się, że konsumenci mogą na tym realnie skorzystać. Tymczasem obecne instytucje finansowe nie mają żadnego interesu, aby się samoograniczać. Wręcz przeciwnie – sytuacja jest utrwalana, „betonowana”, często pod pozorem reform czy nowych regulacji. W praktyce wciąż to konsument ponosi największe koszty i to jego portfel jest drenowany.

Klaudia Krzyzanowska

Klaudia Krzyżanowska

Opiekun Klienta

Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.

Darmowa analiza umowy

Przejdźmy teraz do trzeciego tematu. Tym razem chodzi o BNP Paribas, który – jak podają media – ma obecnie więcej pozwów dotyczących kredytów we frankach niż zawartych ugód. W związku z tym bank rezygnuje z części apelacji. Czy rzeczywiście tak wygląda sytuacja? Jakie strategie wybierają dziś banki w postępowaniach frankowych, w których – przypomnę – w naszej kancelarii skuteczność sięga praktycznie 100%?

Sytuacja BNP Paribas w sprawach frankowych

O pierwszy komentarz w tej sprawie poproszę pana mecenasa Rachelskiego.

Mecenas Stanisław Rachelski: Faktycznie, banki poszły po rozum do głowy. Na tych kredytach zarobiły swoje już wiele lat temu – dziś jedynie starają się minimalizować straty, czyli po prostu ograniczać utratę zysków. Idą do sądu i przegrywają, dlatego coraz częściej rezygnują z dalszego prowadzenia sporów. BNP Paribas ma tu szczególne doświadczenie – na rynku francuskim również przegrywał procesy, w tym także pozwy zbiorowe, które kończyły się nie tylko unieważnieniem umów, ale także zasądzeniem dodatkowych zadośćuczynień dla kredytobiorców. To doświadczenie sprawiło, że bank kalkuluje dziś straty i wie, iż szybkie zawieranie ugód – na każdym etapie – ogranicza skalę przegranej. Oczywiście, z ekonomicznego punktu widzenia ugoda nigdy nie będzie tak korzystna dla kredytobiorcy, jak wygrana sprawa sądowa. Jednak część osób, z różnych względów – czasowych, emocjonalnych czy praktycznych – decyduje się na kompromis. Banki to wykorzystują, wiedząc, że każda ugoda oznacza dla nich mniejsze straty niż przegrany proces.

Wyniki finansowe BNP Paribas, a fala pozwów

Mecenas Anita Rutkowska: BNP Paribas znajduje się dziś w sytuacji typowej dla wielu dużych banków w Polsce. Z jednej strony notuje świetne wyniki finansowe – tylko w pierwszej połowie tego roku wypracował ponad 1,4 miliarda złotych zysku netto, czyli o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Z drugiej strony musi jednak mierzyć się z coraz większą falą pozwów ze strony klientów, które coraz mocniej obciążają jego działalność. Największym problemem pozostają oczywiście kredyty frankowe. Do czerwca przeciwko bankowi toczyło się już ponad 6 tysięcy procesów, a sądy zdążyły wydać ponad 4 tysiące prawomocnych wyroków – w większości korzystnych dla frankowiczów. Coraz częściej BNP Paribas nie wnosi apelacji po przegranej w pierwszej instancji, co w praktyce oznacza szybsze zakończenie sporu. To dobra wiadomość dla kredytobiorców – mogą oni liczyć na prawomocne rozstrzygnięcie nawet w ciągu roku od złożenia pozwu. Drugim obszarem ryzyka są sankcje kredytu darmowego dotyczące kredytów złotówkowych konsumenckich. Obecnie bank mierzy się już z ponad tysiącem takich spraw, a wartość roszczeń przekracza 23 miliony złotych. Na horyzoncie pojawia się także trzecia kategoria sporów, które mogą w przyszłości stać się równie istotne.

Oczekiwanie na orzeczenie TSUE

Mecenas Stanisław Rachelski: Tych spraw rzeczywiście na razie nie ma wiele w skali całego kraju – statystyki wskazują, że wobec BNP Paribas to około 90 postępowań. Jednak kluczowe znaczenie będzie miało nadchodzące orzeczenie TSUE. Jeśli będzie ono korzystne dla kredytobiorców, może wywołać prawdziwą lawinę nowych pozwów. Podsumowując: banki w Polsce wciąż notują bardzo wysokie zyski, ale równolegle są zmuszone tworzyć coraz większe rezerwy na przegrane procesy. Każda nowa decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej może wywołać efekt domina i znacząco wpłynąć na ich wyniki finansowe.

Klaudia Krzyzanowska

Klaudia Krzyżanowska

Opiekun Klienta

Ratuj swoje finanse! Zamów teraz BEZPŁATNĄ analizę umowy kredytowej i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.

Darmowa analiza umowy

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego coraz częściej sądy kwestionują wskaźnik WIBOR w umowach kredytowych i jakie mogą być tego konsekwencje dla kredytobiorców.
  • Jakie argumenty prawnicy wykorzystują, by podważyć ważność klauzul oprocentowania w kredytach złotówkowych.
  • Jak niedoprecyzowanie informacji o WIBOR-ze w umowach kredytowych prowadzi do zastosowania sankcji kredytu darmowego.
  • Co stoi za wysokimi kosztami kredytów w Polsce i dlaczego są one jednymi z najdroższych w Europie, niezależnie od podatku bankowego.
  • W jaki sposób ograniczona konkurencja na rynku wpływa na poziom marż kredytowych.
  • Dlaczego polityki pieniężne oraz regulacje prawne dodatkowo zwiększają koszt kredytów dla polskich konsumentów.
  • Jak BNP Paribas i inne banki radzą sobie z falą pozwów dotyczących kredytów frankowych i strategii minimalizowania strat.
  • Jak wyniki finansowe banków w Polsce są zagrożone przez działania prawne klientów i nadchodzące decyzje TSUE.
  • Dlaczego banki są bardziej skłonne do zawierania ugód niż do kontynuowania przegranych sporów sądowych.
  • Dlaczego nawet zniesienie podatku bankowego nie doprowadzi do obniżenia kosztów kredytów w Polsce do poziomu europejskiego.

Autor wpisu oraz
Mistrz prawa na stronie rachelski.pl

Anna Domin

Anna Domin

DYREKTOR MARKETINGU

Filozof, Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych, Instytut Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie kreowanie wizerunku w oparciu o strategię marketingową 360, Specjalizuje się w obszarach związanych z marketingiem i PR, budowaniem doświadczania z marką i kreowaniem efektywnej komunikacji z rynkiem. Jej publikacje ukazywały się na łamach takich tytułów jak: Marketing i Biznes, Magazif, Design Alive, Architecture Snob, Architect@Work.