12 kwietnia 2024

Anna Domin

Przedsiębiorcy z inicjatywą skorzystają na zmianach

Od niedawna obowiązuje nowelizacja prawa zamówień publicznych. Wielu właścicieli małych firm ma nadzieję, że dokonane zmiany poprawią ich szanse na pozyskiwanie zamówień i – w konsekwencji – na osiąganie lepszych zarobków. Ostatnia nowelizacja ustawy – Prawo zamówień publicznych weszła w życie 16 kwietnia 2014 r. (Dz. U. poz. 423). Najbardziej istotną zmianą jest podniesienie progu […]

Od niedawna obowiązuje nowelizacja prawa zamówień publicznych. Wielu właścicieli małych firm ma nadzieję, że dokonane zmiany poprawią ich szanse na pozyskiwanie zamówień i – w konsekwencji – na osiąganie lepszych zarobków.
Ostatnia nowelizacja ustawy – Prawo zamówień publicznych weszła w życie 16 kwietnia 2014 r. (Dz. U. poz. 423). Najbardziej istotną zmianą jest podniesienie progu bagatelności, czyli kwoty wartości zamówienia decydującej o obowiązku stosowania procedur określonych w ustawie. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 4 pkt 8 ustawy o zamówieniach publicznych, jej przepisów nie stosuje się do zamówień i konkursów, których wartość nie przekracza wyrażonej w złotych równowartości kwoty 30 tys. euro, czyli obecnie ok. 126 tys. zł. Dla porównania, przed wejściem w życie nowych regulacji równowartość 14 tys. euro, a więc w przybliżeniu 58 tys. zł. Zmiana ta jest niezwykle istotna, ponieważ obecnie Polska ma jeden z najwyższych progów wśród krajów Unii Europejskiej. Jak wynika z danych Urzędu Zamówień Publicznych, średnia wysokość progu bagatelności dla 24 krajów UE wynosi 21 tys. euro.
Do tej pory nasze firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw skarżyły się na ograniczony dostęp do środków publicznych w formie uzyskiwania zamówień. Dotychczas o otrzymaniu zamówienia decydowały przede wszystkim najniższa cena oraz duże, często specjalistyczne, zaplecze techniczne. W takiej sytuacji małe i średnie firmy nie miały szans być konkurencyjne w stosunku do branżowych gigantów. Teraz, dzięki podwyższonemu progowi bagatelności, znaczna część zamówień – czyli tych o wartości mniejszej niż równowartość 30 tys. euro – będzie mogła być udzielona w sposób bardziej elastyczny. Możliwe będzie bowiem pominięcie sformalizowanych procedur związanych z koniecznością stosowania prawa zamówień publicznych. Zwolennicy tych zmian argumentują, że dzięki nim wykonawcy – w tym głównie z sekatora MSP – uzyskają szerszy dostęp do zamówień. Jednocześnie przeciwnicy nowelizacji wyrażają obawy, że spowoduje ona spadek konkurencyjności postępowań o udzielanie zamówień publicznych.

Jak więc powinni działać mali i średni wykonawcy, aby skorzystać z nowych możliwości i faktycznie zwiększyć swoje szanse na uzyskanie zamówień publicznych?

Już nastąpił wyraźny spadek liczby ogłoszeń publikowanych w Biuletynie Zamówień Publicznych. Z powodu zwiększenia progu nie ma już bowiem obowiązku ogłaszania aż tak wielu ofert. Dlatego wykonawcy specjalizujący się w realizowaniu określonych usług muszą samodzielnie poszukiwać informacji o ofertach bezpośrednio na stronach internetowych podmiotów zamawiających, np. urzędów, instytucji czy publicznych szpitali. Zatem aby mieć wiedzę na temat planowanych przez te podmioty zakupów na rynku, drobni przedsiębiorcy będą musieli – jak to się niekiedy mówi – trzymać rękę na pulsie. Mimo to część właścicieli firm wyraża obawę, że zamówienia realizowane w oparciu o wewnętrzne procedury podmiotu zamawiającego – bez konieczności ogłaszania szerokiemu gronu potencjalnych wykonawców – mogą być mniej dostępne, co może przyczynić się do obniżenia konkurencyjności, a także wzrostu cen. Z drugiej jednak strony należy mieć nadzieję, że instytucje zamawiające – dążąc do efektywnego wydatkowania pieniędzy publicznych – będą stosować przejrzyste procedury, z korzyścią dla mniejszych przedsiębiorstw. Zatem będą np. publikować zaproszenia do składania ofert w zgodzie z zasadami uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców.
W tej sytuacji dopiero najbliższe miesiące pokażą, w jakim stopniu podwyższenie progu bagatelności okaże się korzystne dla małych i średnich firm oraz umożliwi im łatwiejsze pozyskiwanie zamówień publicznych.
Po zmianie przepisów ustawy – Prawo zamówień publicznych nie trzeba też stosować do określonych rodzajów usług. Jak mogą na tym skorzystać niewielkie firmy?

Faktycznie, nowelizacja wyłączyła spod rygorów ustawy zamówienia na dostawy lub usługi służące wyłącznie do celów prac badawczych, eksperymentalnych, naukowych lub rozwojowych, które nie służą prowadzeniu przez zamawiającego produkcji seryjnej mającej na celu osiągnięcie rentowności rynkowej lub pokryciu kosztów badań lub rozwoju – jeżeli ich wartość jest mniejsza niż progi unijne. Ustawowe rygory nie obejmują również zamówień składanych przez instytucje kultury w zakresie prowadzonej przez nie działalności publicznej. Zmiany te mogą okazać się korzystne dla małych lub średnich przedsiębiorstw. Wiele z nich prowadzi bowiem wyspecjalizowaną działalność o zasięgu lokalnym. To może im ułatwić zdobycie zamówień związanych np. z pracami rozwojowymi na danym terenie. Jednak również w takich przypadkach drobni przedsiębiorcy muszą wykazać inicjatywę w poszukiwaniu lokalnych ofert.
Zanosi się też na dalsze zmiany w zamówieniach publicznych. Weszły już w życie nowe dyrektywy Parlamentu Europejskiego, które muszą zostać wdrożone w krajach członkowskich UE w ciągu najbliższych dwóch lat. Po ich wprowadzeniu cena przestanie być głównym kryterium rozstrzygania przetargów. Zastąpi go „oferta najkorzystniejsza ekonomicznie”, czyli taka, która bierze pod uwagę relację ceny do jakości. Jak skorzystają na tym firmy?
Odejście od kryterium ceny na rzecz oferty najkorzystniejszej ekonomicznie jest bez wątpienia rozwiązaniem bardziej życiowym, które pozwoli brać pod uwagę przy wyborze wykonawcy stosunek ceny do jakości oraz uwzględniać aspekty społeczno-środowiskowe. Powinno to zwiększyć szanse wielu małych i średnich przedsiębiorstw. Z drugiej jednak strony dowolność w ustalaniu kryteriów przetargowych może prowadzić do mniejszej transparentności. Jeżeli zaś chodzi o inne korzyści dla sektora MSP, to ich pozycja w ubieganiu się o oferty może się umocnić dzięki planowanym ułatwieniom w dzieleniu zamówień na części.